poniedziałek, 14 stycznia 2013

TORTILLA Z MĄKI PSZENNEJ którą kupię ponownie :)



TORTILLA Z MĄKI PSZENNEJ 6SZT. X 25CM.

BEZ KONSERWANTÓW!!!

Skład : mąka pszenna, woda, olej rzepakowy, substancja wiążąca (E 422), sól (1,6%), emulgator (E 471), gluten pszenny, środek spulchniający (dwuwęglan sodowy), regulator kwasowości (kwasek cytrynowy), zagęszczacz (E 415) 

Skorowidz : 

E 422 Glicerol, gliceryna 
Ze strony Federacji Konsumentów ( http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=35) Syntetyczny nośnik i substancja utrzymująca wilgotność. Występuje w naturze wolejach i tłuszczach. Uważany za nieszkodliwą.

E 471 Mono i diglicerydy kwasów tłuszczowych 
Ze strony Federacji Konsumentów ( http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=35) Naturalne emulgatory i stabilizatory. Występują w naturze. Uważane za nieszkodliwe.

E 500 Węglan i wodorowęglan sodu 
Ze strony Federacji Konsumentów ( http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=35) Syntetyczny środek spulchniający i przeciwzbrylający, regulator kwasowości. Główny składnik mineralny wody. W dużych, nie występujących w żywności, dawkach może prowadzić do uszkodzeń nerek lub nad miernego wydzielania soku żołądkowego. Uważany za nieszkodliwy.

E 330 Kwas cytrynowy 
Ze strony Federacji Konsumentów ( http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=35) Otrzymywany na drodze fermentacji pleśniowej (Aspergillus niger) regulator kwasowości i przeciwutleniacz. Substancja występująca w przemianie materii człowieka. Tylko w bardzo dużych dawkach, które nie są stosowane w żywności, może powodować zaburzenia w przyswajaniu wapnia. Uważany za nieszkodliwą.

E 415 Guma ksantanowa 
Ze strony Federacji Konsumentów ( http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=35) Syntetyczny środek zagęszczający i stabilizujący no bozie roślinnej. Otrzymywany przez fermentację substancji zawierających cukier przez bakterie. Nie ulega przemianie materii. Podawany w dużych dawkach zwierzętom doświadczalnym powodował biegunkę, jednak tok duże dawki nie są stosowane w artykułach spożywczych. Uważany za nieszkodliwy.

środa, 9 stycznia 2013

SALAMI Z PIEPRZEM ZIMBO - Auchan


Kiełbasa drobnorozdrobniona, surowa, wędzona.

Skład:
Mięso wieprzowe, mięso z udźca indyka, sól spożywcza, dekstroza, maltoza, przyprawy,
100g gotowego produktu otrzymano ze 110g mięsa wieprzowego i z 5g mięsa z udźca indyka. 
Pieprz, konserwant E250, barwnik E120, przeciwutleniacz E300, przyprawy, żelatyna.

Skorowidz : 

DEKSTROZA, MALTOZA = cukier!

E 250 Azotyn sodu 
Ze strony Federacji Konsumentów ( http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=35 ) Syntetycznie produkowany konserwant i stabilizator barwy. Stosowany powszechnie do peklowania mięsa przeznaczonego do produkcji wędlin. Hamuje rozwój bakterii szkodliwych dla zdrowia (m.in. Clostridum botulinum). Spożyty w dużych ilościach utrudnia transport tlenu przez krew. Jest to szczególnie niebezpieczne w przypadku niemowląt. Podczas ogrzewania peklowanych przetworów mięsnych -w temperaturze powyżej 150°C - wchodzi w reakcje z cząsteczkami białka w wyniku czego mogą wytwarzać się rakotwórcze nitrozoaminy. Odradza się częste spożywanie.

E 120 Koszenila 
Ze strony Federacji Konsumentów ( http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=35 ) 
Naturalny, zwierzęcy barwnik czerwony. Pozyskiwany z wysuszonych owadów Dactylopius coccus cacti. Uważany za nieszkodliwy.

E 300 Kwas askorbinowy 
Ze strony Federacji Konsumentów ( http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=35 ) Syntetycznie wytwarzana substancja o aktywności witaminy C. Stosowany jako przeciwutleniacz, stabilizator barwy i składnik wzbogacający. Ze względów technologicznych coraz częściej stosowany w przemyśle ! spożywczym. Przy ciągłym przedawkowywaniu (kilka gram dziennie) może przyczyniać się do powstawania kamieni moczowych w nerkach i pęcherzu. Hamuje niepożądane tworzenie się nitrozoamin podczas intensywnego ogrzewania (np. smażenia) wędlin z mięsa peklowanego. Uważany za nieszkodliwy.

czwartek, 3 stycznia 2013

GMO: dlaczego nie?

Zdjęcie: asianfarmers (CC - Some rights reserved)


Obecna sytuacja związana z regulacją przepisów dotyczących upraw roślin modyfikowanych genetycznie (GMO) w naszym kraju wywołała kolejną falę dyskusji oraz oburzenia opinii publicznej. Polskie społeczeństwo pod względem stosunku do GMO okazało się podzielone. Choć większość Polaków jest przeciwna tego typu żywności, to jednak część wydaje się popierać uprawy GMO. Czy dali się przekonać poprzez merytoryczne argumenty, czy też poddali się zmasowanej propagandzie przemysłu biotechnologicznego?
GMO bezpieczne dla zdrowia?
Bezpośredni wpływ żywności GMO na zdrowie ludzkie jest nadal niejasny. Sprzeczne rezultaty badań pokazują, że temat GMO nie jest wyłącznie kwestią prawdy naukowej, lecz w wyniku m.in. działań przemysłu biotechnologicznego stał się także sprawą polityczną. Ostatnie badania prof. Seraliniego wykazały, że ziarno GM oraz herbicyd Roundup są w dużej mierze szkodliwe dla zdrowia zwierząt laboratoryjnych. Zupełnie inne są wyniki badań Instytutu Zootechniki PIB, które zostały niedawno opublikowane. Według nich pasze GM są całkowicie bezpieczne. Nauka, choć ze swej natury jest dziedziną ścisłą, posiada swoistą elastyczność. Jest nią metodologia badań. Odpowiednio przeprowadzona jest w stanie udowodnić nierzadko dwie przeciwne teorie. W szczególności kiedy przedmiot wymaga długiego czasu badań. Jeżeli do tego dochodzą kwestie związane z finansowaniem badań, sprawa często okazuje się mieć charakter bardziej biznesowy i lobbingowy niż naukowy. Z racji, że dyskusja na tym polu staje się jałowa, skupmy się na innych zagrożeniach związanych z GMO.
Już tradycyjnie przemysł biotechnologiczny przedstawia swoje osiągnięcia jako pomysł na rozwiązanie problemu głodu na świecie, stworzenie odmian roślin odpornych na zmiany klimatu czy też uprawy z użyciem mniejszej ilości agrochemii. Są to trzy podstawowe filary argumentacji na rzecz GMO. Jak jednak mają się one do rzeczywistości?

GMO a głód na świecie
W dzisiejszym świecie głód jest w głównej mierze spowodowany niewłaściwym gospodarowaniem zasobami. Nadmiar żywności w krajach wysokorozwiniętych jest w dużym stopniu odpowiedzialny za problem głodu w krajach globalnego Południa. To właśnie z tych krajów “Zachód” zabiera bogactwa naturalne, ziemie, wodę. To z nich czerpie tanią siłę roboczą.
Kolejną przyczyną głodu jest nadmierna konsumpcja mięsa w krajach bogatych. Tutaj dochodzimy do ważnej kwestii związanej bezpośrednio z GMO. Otóż właśnie dzięki przemysłowej hodowli zwierząt na wielką skalę olbrzymie zyski czerpią koncerny biotechnologiczne. Większość upraw GMO na świecie stanowią bowiem soja oraz kukurydza, których produkcja nastawiona jest na pasze dla zwierząt hodowlanych. W Polsce częstym argumentem padającym z ust polityków są niższe koszty pasz GM i ich wpływ na cenę mięsa. Twierdzi się, że jeśli zrezygnujemy z paszy opartej na soi modyfikowanej genetycznie, która jest tańsza o około 10%-20%, to rodzimy przemysł mięsny nie wytrzyma konkurencji z mięsem pochodzącym z importu. Takie jest rozumowanie krótkowzrocznych polityków. Tymczasem doszliśmy już do punktu, w którym zatoczyliśmy koło. Jest jasne, że rynek pasz GMO jest za utrzymaniem lub wzrostem produkcji mięsa, a nie za jej ograniczaniem. Tym sposobem nie przyczynimy się jednak do rozwiązania problemu głodu.
Po tej samej stronie co przemysł biotechnologiczny stoi przeważnie przemysłowy model rolnictwa, który prowadzi m.in. do niszczenia gleby i nadmiernego zużycia wody. Tymczasem model zrównoważonego rolnictwa lokalnego może zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe w wielu ubogich krajach świata oraz nie generować dużych ilości zanieczyszczeń do środowiska. Tyle, że na lokalnej, rodzinnej produkcji nie zarobi przemysł związany z GMO. Dlatego hasło “rozwiążemy problem głodu na świecie” jest tak bardzo cyniczne. Obsianie docelowo większości pól na świecie roślinami modyfikowanymi genetycznie, aby rozwiązać problem głodu, jest nie tylko złe z perspektywy środowiska, ale również niebezpieczne ze względu na oddanie kontroli nad żywnością w ręce międzynarodowych korporacji. Jest to element układanki często pomijany w dyskusji i prawdopodobnie nieuświadamiany przez dużą liczbę ludzi.
Klimat i agrochemia
Jeśli chodzi o rośliny modyfikowane genetycznie odporne na zmiany klimatu, to występują one głównie w prospektach i w laboratoriach. Prowadzi się glifosat  lecz jak dotąd jest to nisza. Warto przypomnieć, że GMO są obecne na polach uprawnych już ponad 15 lat. Przez ten czas rozwinął się rynek pasz GM, a “cudowne rośliny” odporne na suszę pozostały w dużej mierze w świecie propagandy.
Mniejsze użycie chemii przy uprawach roślin modyfikowanych genetycznie jest kolejnym mydleniem oczu społeczeństwa. Większość upraw GMO na świecie to odmiany odporne na glifosat, substancję aktywną występującą w niektórych herbicydach. Substancja określana przez przemysł jako bezpieczna okazuje się niezwykle toksyczna. Przypadek Sofii Gatici z Argentyny dobitnie pokazuje jak bardzo niebezpieczny może być glifosat. Co gorsza, niektóre chwasty uodparniają się na jego działanie i trzeba zwiększyć dawkę oprysku, aby się z nimi uporać.
Większa sprzedaż roślin typu RR (Roundup Ready) to większe zyski tego samego koncernu, który sprzedaje razem nasiona oraz herbicyd jako produkty komplementarne. Jednocześnie oznacza to masowe zanieczyszczanie środowiska, ograniczanie bioróżnorodności poprzez uprawy monokulturowe oraz zagrożenie dla ludzi mieszkających w okolicach tychże upraw.
Pod kontrolą korporacji
Kolejnym zagrożeniem jest patentowanie nasion oraz wspomniana już kontrola rynku żywności przez wielkie korporacje. Być może jest to najpoważniejsze zagrożenie. Wszyscy jesteśmy mieszkańcami Ziemi. Powinniśmy mieć do niej takie samo prawo. Nasiona przechowywane od tysięcy lat, najlepsze wyselekcjonowane odmiany, przystosowane do różnych warunków pogodowych to podstawa prawa do żywności i suwerenności żywnościowej. Tymczasem popierając uprawy GMO, opowiadamy się jednocześnie za patentowaniem nasion i roślin, koniecznością kupowania przez rolników co roku nowych nasion do wysiewu, kontrolą pól (nieumyślne, samoistne wysiewy roślin GMO są traktowane jak kradzież) – dochodzimy w ten sposób do przerażającej rzeczywistości, w której żywność kontrolują międzynarodowe koncerny.
Żeby nie być zbyt stronniczym, spróbuję znaleźć jakiekolwiek plusy upraw GMO. Przytoczę w tym miejscu słowa prof. Nałęcza, doradcy prezydenta, zwolennika GMO. Mówiąc, że GMO może być wielką szansą cywilizacyjną dla Polski, przyrównał lęk przed tą technologią do lęku przed motoryzacją i samochodami na początku XX wieku. Potem dodał, że przecież nie wyobrażamy sobie dzisiaj życia bez samochodów. Zastanawia mnie to porównanie. Czy to wpadka, czy tak naprawdę umyślny zabieg? Owszem, samochód to wspaniały wynalazek, jeśli możemy do niego wsiąść pod domem i wysiąść po 300km i 4 godzinach jazdy w punkcie docelowym. Jednak na tym kończy się jego wspaniałość. Drugą stroną medalu są: uzależnienie od przemysłu i handlu ropą naftową, konflikty związane z jej złożami, zanieczyszczenie środowiska, tysiące wypadków śmiertelnych rocznie, stanie w korkach i co raz wyższa cena benzyny.
Jeżeli zastanowimy się, kto najbardziej zyska dzięki GMO, to okaże się, że jest dużo gorzej niż w przypadku samochodów. Rolnik ma taniej i trochę łatwiej do momentu, aż nie będzie musiał kupować co raz więcej glifosatu (tak jak to miało miejsce np. w Indiach, gdzie rolnicy popełniali samobójstwa, nie mogąc spłacić kredytów wziętych pod uprawy GMO). Uprawy GMO uzależniają rolników od firm biotechnologicznych, które w każdej chwili mogą podnieść cenę produkowanych przez siebie nasion i herbicydów. W takiej sytuacji podstawowym beneficjentem GMO okazują się międzynarodowe korporacje.
Koncerny promujące GMO były dotychczas głównymi producentami agrochemii. Czyli konwencjonalny (z użyciem chemii rolniczej) model rolnictwa od 50 lat zapewniał im stałe dochody. Jeżeli rolnictwo ma odchodzić od stosowania dużych ilości chemii w produkcji żywności to alternatywy są dwie. Pozorną alternatywą jest rolnictwo oparte na biotechnologii. Pozorną, dlatego że te same firmy będą nadal kontrolować rynek rolniczy. Z upraw opartych na agrochemii mogą płynnie przejść do upraw GMO. Prawdziwą alternatywą jest rolnictwo lokalne, rodzinne, małoobszarowe z niskim użyciem chemii. Z racji, że taki typ rolnictwa przynosi bardzo małe dochody firmom agrochemicznym oraz biotechnologicznym, nie jest brany pod uwagę w dyskusjach politycznych.
Na koniec warto dodać, że koncerny obecnie propagujące GMO przez dziesiątki lat zanieczyszczały środowisko i truły ludzi swoją chemiczną produkcją. Chociaż można to częściowo traktować jako efekt uboczny tańszej produkcji rolnej, to w przypadku niektórych firm ich kluczowymi produktami były substancje wytwarzane specjalnie do trucia ludzi (broń chemiczna). Zatem warto zadać sobie pytanie, czy można zaufać korporacjom, dla których życie ludzkie ma niewielką wartość, a jedynym celem jest zysk?
Autor: Maciej Skinderowicz
Ze strony : http://globalnepoludnie.pl/GMO-dlaczego-nie


środa, 19 grudnia 2012

PARÓWKI Z SZYNKI - Krakus

Dziś w sklepie moją uwagę przyciągnęły parówki z szynki marki Krakus ... na których producent ochoczo informuje że mają 90% mięsa... są bez fosforanów... bez glutaminianu sodu ... i bez osłonek...  

i według składu umieszczonego poniżej... jest to faktycznie niezła parówka... nie ma MOM ... i gdyby nie azotyn sodu, można by powiedzieć że świetna... jednak ten składnik sprawia że lepiej parówkę podgrzać w max 100 °C ... niż np piec ją w piekarniku ! 




Kiełbasa wieprzowa homogenizowana, wędzona, parzona. 

Składniki : mięso wieprzowe z szynki (90%), sól, glukoza, białko sojowe, cytrynian trisodowy- stabilizator, askorbinian sodu- przeciwutleniacz, przyprawy, ekstrakty przypraw, aromaty ( w tym seler), aromat dymu wędzarniczego, azotyn sodu - substancja konserwująca.
Produkt zawiera soję i seler.
Może zawierać śladowe ilości zbóż zawierających gluten, mleka (łącznie z laktozą), gorczycy.

Skorowidz:
E 331 Cytryniany sodu 
Ze strony Federacji Konsumentów ( http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=35 ) 
Syntetyczne regulatory kwasowości i stabilizatory. Sole sodowe kwasu cytrynowego. Patrz E 330. Uważane za nieszkodliwe.

E 330 Kwas cytrynowy 
Ze strony Federacji Konsumentów ( http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=35 ) 
Otrzymywany na drodze fermentacji pleśniowej (Aspergillus niger) regulator kwasowości i przeciwutleniacz. Substancja występująca w przemianie materii człowieka. Tylko w bardzo dużych dawkach, które nie są stosowane w żywności, może powodować zaburzenia w przyswajaniu wapnia. Uważany za nieszkodliwą.

E 301 Askorbinian sodu 
Ze strony Federacji Konsumentów ( http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=35 ) 
Syntetycznie produkowany przeciwutleniacz. Sól sodowa kwasu askorbinowego. Patrz E 300. Uważany za nieszkodliwy.

E 250 Azotyn sodu 
Ze strony Federacji Konsumentów ( http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=35 ) 
Syntetycznie produkowany konserwant i stabilizator barwy. Stosowany powszechnie do peklowania mięsa przeznaczonego do produkcji wędlin. Hamuje rozwój bakterii szkodliwych dla zdrowia (m.in. Clostridum botulinum). Spożyty w dużych ilościach utrudnia transport tlenu przez krew. Jest to szczególnie niebezpieczne w przypadku niemowląt. Podczas ogrzewania peklowanych przetworów mięsnych -w temperaturze powyżej 150°C - wchodzi w reakcje z cząsteczkami białka w wyniku czego mogą wytwarzać się rakotwórcze nitrozoaminy. Odradza się częste spożywanie

Wartość energetyczna w 100g : 283kcal 



Podsumowanie... niezłe parówki... należy jednak uważać na zawarty w składzie azotyn sodu ... i nie podgrzewać parówek do temperatury powyżej 150 `C !!! Czyli unilamy pieczenia i smażenia parówek :) 

(W procesie smażenia tłuszcz osiąga temperaturę rzędu 150 –250C) 

Dostają ocenę 7 / 10 (gdzie 10 jest najwyższą oceną)

wtorek, 18 grudnia 2012

EXTRA MAZURSKI - czyli jak dałam się naciąć ;/

Dziś w pośpiechu robiłam zakupy w małym, osiedlowym sklepiku ... z perspektywy sklepowej lady, poprosiłam o MASŁO EXTRA ... 




Przed chwilą wyjęłam je z lodówki ... i zaczęłam smarować kanapkę... przyszło mi to jednak zbyt łatwo...co skłoniło mnie do obejrzenia opakowaniu... i tak moje MASŁO EXTRA okazało się EXTRA MAZURSKIM MIKSEM TŁUSZCZOWYM DO SMAROWANIA 55% ... przyznam że czuję się oszukana przez Panią sprzedawczynię... gdyż otrzymałam towar niezgodny z zamówieniem... ale sama nie zorientowałam się że EXTRA nie tyczy się masła a nazwy własnej... "EXTRA MAZURSKI" ... na prawdziwym maśle musi pisać MASŁO EXTRA ... i nie inaczej - warto porządnie przyjrzeć się czy nie jest to EXTRA ... coś tam.... 

TYLKO MASŁO EXTRA ma zawartość tłuszczów mlecznych min. 82% ... 

EXTRA COŚ TAM również może mieć zawartość tłuszczów 82% ale będzie to tłuszcz który krowy nie widział... w dodatku zapewne utwardzany... no bo jak olej słonecznikowy wygląda każdy wie... i jak ma trafić do masła to trzeba go troszkę przerobić... 



poniedziałek, 17 grudnia 2012

Hochland : Kanapkowy z szynką.



Składniki : tłuszcz roślinny, białka mleka, ser twarogowy, woda, mleko odtłuszczone, szynka 5% (mięso wieprzowe, woda, glukoza, stabilizator E451, przeciwutleniacz E301, konserwant E250), odtłuszczone mleko w proszku, aromat, sól, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, zagęstnik : E410. Termizowany. 

Skorowidz : 
Po pierwsze Kanapkowy nie jest serkiem... UE zabrania nazywania serkami ... produktów udających serki ... dlatego też producent ani słowem nie wspomina że kupujemy serek. 

tłuszcz roślinny ... zajmuje pierwsze miejsce w składzie ... :/ 

Z Wikipedii: Glukoza (dokładniej: D-glukoza) – organiczny związek chemiczny, monosacharyd (cukier prosty) z grupy aldoheksoz.

E 451 Trifosforany 
Syntetyczne emulgatory, stabilizatory i regulatory kwasowości. Spożywane w dużych ilościach mogą pogarszać wchłanianie wapnia, magnezu i żelaza oraz powodować osteoporozę i odkładanie się wapnia. Patrz E 339.Odradza się częste spożywanie.

E 339 Fosforany sodu 
Naturalne przeciwutleniacze, emulgatory, regulatory kwasowości, stabilizatory i substancje wspomagające wiązanie wody. Sole sodowe kwasu ortofosforowego. Fosfor jest jednym z niezbędnych do życia składników mineralnych. W organizmie powinna istnieć określona proporcja pomiędzy ilością fosforu i wapnia. Jeśli do organizmu dostarczymy za dużo fosforu, wówczas może to zakłócić przyswajanie innych substancji mineralnych. Odradza się częste spożywanie.

E 301 Askorbinian sodu 
Syntetycznie produkowany przeciwutleniacz. Sól sodowa kwasu askorbinowego. Patrz E 300. Uważany za nieszkodliwy.

E 250 Azotyn sodu 
Syntetycznie produkowany konserwant i stabilizator barwy. Stosowany powszechnie do peklowania mięsa przeznaczonego do produkcji wędlin. Hamuje rozwój bakterii szkodliwych dla zdrowia (m.in. Clostridum botulinum). Spożyty w dużych ilościach utrudnia transport tlenu przez krew. Jest to szczególnie niebezpieczne w przypadku niemowląt. Podczas ogrzewania peklowanych przetworów mięsnych -w temperaturze powyżej 150°C - wchodzi w reakcje z cząsteczkami białka w wyniku czego mogą wytwarzać się rakotwórcze nitrozoaminy. Odradza się częste spożywanie.

E 330 Kwas cytrynowy 
Otrzymywany na drodze fermentacji pleśniowej (Aspergillus niger) regulator kwasowości i przeciwutleniacz. Substancja występująca w przemianie materii człowieka. Tylko w bardzo dużych dawkach, które nie są stosowane w żywności, może powodować zaburzenia w przyswajaniu wapnia. Uważany za nieszkodliwą.

E 410 Mączka chleba świętojańskiego 
Naturalny, roślinny środek żelujący i zagęszczający z owoców drzewo świętojańskiego. W bardzo małym stopniu wchłaniany w przewodzie pokarmowym. W dużych dawkach może działać przeczyszczojąco. Takie ilości jednak nie są spotykane w artykułach spożywczych. Uważany za nieszkodliwy. Uwaga alergicy.



HM