Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eko. Pokaż wszystkie posty
sobota, 18 lipca 2015
Kaszki ... kaszki ...
Od pewnego czasu moje dziecię stało się szczęśliwym konsumentem kaszek... zanim jednak pierwsza łyżeczka trafiła do buzi... nie omieszkałam poczytać sobie składów na opakowaniach (inaczej nie byłabym sobą ;) ) ... wyniki mini śledztwa były zatrważające... W ZWYKŁYCH SKLEPACH NIE DA SIĘ KUPIĆ NIC CZYM CHCIAŁABYM KARMIĆ NIEMOWLAKA !!!
Na szczęście są producenci dzięki którym nie mielę sama ziaren ;) choć dla posiadacza Thermomixa i to nie powinno być problemem ;)
Oto co zakupiłam :
Dziecie lubi w szczególności kaszkę owsianą.
Pozdrawiam serdecznie !
Na szczęście są producenci dzięki którym nie mielę sama ziaren ;) choć dla posiadacza Thermomixa i to nie powinno być problemem ;)
Oto co zakupiłam :
Dziecie lubi w szczególności kaszkę owsianą.
Pozdrawiam serdecznie !
Etykiety:
BIO,
Biobim,
eko,
Holle,
karmienie,
kaszki,
kaszki dla niemowląt,
Lebenswert,
łyżeczka,
niemowląt,
niemowlę,
niemowlęta,
pierwsza łyżeczka,
sklep,
żywienie
wtorek, 24 lutego 2015
PARÓWKI EKO Wąsąg
Ostatnio będąc w sklepie Biovert w Krakowie, znalazłam eko parówki... ujęło mnie to że można zjeść parówki bez obawy o ich skład... dlatego wielce zdziwiła mnie obecność azotynu sodu :/
E 250 Azotyn sodu
Ze strony Federacji Konsumentów ( http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=35 )
Syntetycznie produkowany konserwant i stabilizator barwy. Stosowany powszechnie do peklowania mięsa przeznaczonego do produkcji wędlin. Hamuje rozwój bakterii szkodliwych dla zdrowia (m.in. Clostridum botulinum). Spożyty w dużych ilościach utrudnia transport tlenu przez krew. Jest to szczególnie niebezpieczne w przypadku niemowląt. Podczas ogrzewania peklowanych przetworów mięsnych -w temperaturze powyżej 150°C - wchodzi w reakcje z cząsteczkami białka w wyniku czego mogą wytwarzać się rakotwórcze nitrozoaminy. Odradza się częste spożywanie
Kiełbasa Wieprzowa Homogenizowana, Wędzona, Parzona
Skład : mięso wieprzowe eko 83,3%, woda, sól 1,5%, cukier trzcinowy eko 0,3%, pieprz czarny eko 0,3%, papryka czerwona eko 0,1%, gałka muszkatałowa eko 0,01%, substancja konserwująca : azotyn sodu 0,007%
Kod EAN : 5903111531058
Ze strony Federacji Konsumentów ( http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=35 )
Syntetycznie produkowany konserwant i stabilizator barwy. Stosowany powszechnie do peklowania mięsa przeznaczonego do produkcji wędlin. Hamuje rozwój bakterii szkodliwych dla zdrowia (m.in. Clostridum botulinum). Spożyty w dużych ilościach utrudnia transport tlenu przez krew. Jest to szczególnie niebezpieczne w przypadku niemowląt. Podczas ogrzewania peklowanych przetworów mięsnych -w temperaturze powyżej 150°C - wchodzi w reakcje z cząsteczkami białka w wyniku czego mogą wytwarzać się rakotwórcze nitrozoaminy. Odradza się częste spożywanie
sobota, 14 lutego 2015
poniedziałek, 18 listopada 2013
Coraz więcej chętnych na ekologiczny drób, ale ceny wysokie
Ze strony Biokurier : http://biokurier.pl/aktualnosci/2304-coraz-wiecej-chetnych-na-ekologiczny-drob-ale-ceny-wysokie
Gospodarstwo ekologiczne „Sątyrz” oferuje ekologicznego kurczaka całego oraz w elementach – filet, udo , podudzie, skrzydełko, porcja rosołowa oraz podroby.
Wymienione powyżej bariery powodują, że cena ekologicznego drobiu waha się między 25 a 35 zł. – To dla wielu klientów cena zdecydowanie za wysoka – mówi Piotr Woźnicki.
Oprócz ekologicznego drobiu, gospodarstwo ekologiczne w Sątyrzu posiada w ofercie ogórka kołobrzeskiego (produkt wyróżniany w trakcie Targów Natura Food) a także inne przetwory owocowo – warzywne dostępne w sprzedaży bezpośredniej. Strona internetowa gospodarstwa:www.satyrz.pl
Komentarz redakcyjny:
Dostępność ekologicznego drobiu w Polsce trudno uznać za zadawalającą, ale jest coraz lepiej. O zaletach takiego mięsa i wyzwaniach dla producentów, w trakcie Targów Natura Food 2013 rozmawialiśmy z Piotrem Woźnickim, rolnikiem ekologicznym z Sątyrza (woj. Zachodniopomorskie).
Gospodarstwo ekologiczne „Sątyrz” oferuje ekologicznego kurczaka całego oraz w elementach – filet, udo , podudzie, skrzydełko, porcja rosołowa oraz podroby.
Czym takie mięso różni się od produktów konwencjonalnych?
- Od pierwszego nasze kurczaki karmione są paszą ekologiczną sprowadzaną z Belgii (W Polsce wciąż nie ma certyfikowanej wytwórni pasz). W połowie okresu żywieniowego do paszy zaczynamy dodawać ziarno mieszanki zbożowej , warzywa (głównie dynia , cukinia i odpady ogórka) , zielonkę. Przez okres min. miesiąca kurczaki mają dostęp do wybiegu o ile pozwalają warunki atmosferyczne. Jak jest zbyt zimno lub mokro to przebywają w kurniku. Ubój dokonywany jest w certyfikowanej ubojni i tam pakowany na tacki – tłumaczy Piotr Woźnicki
Ekologiczny chów drobiu
Obsada kurnika jak i wybiegu jest dostosowana do przewidzianych w regulacjach związanych z rolnictwem ekologicznym wymagań dobrostanu. - W jednym kurniku nie może być więcej niż 4800 szt. , natomiast w konwencjonalnych kurnikach obsada wynosi po kilkadziesiąt tysięcy szt. Kurczaki są chowane min. 81 dni a często dłużej – jak jest mniejszy zbyt to część kurczaków zostaje na następne tygodnie – w konwencji ubijany jest cały rzut po ok. 40 dniach. Także przyrosty w hodowli ekologicznej są dużo mniejsze – po ok. 90 dniach nasze kurczaki ważą ok. 1.5-2.0 kg natomiast w konwencji w wieku 45 dni osiągają wagę ok. 2.7 kg. Pasza używana w konwencji zawiera soje genetycznie modyfikowaną oraz antybiotyki. Natomiast w chowie ekologicznym dodatki te są zakazane – mówi Piotr Woźnicki.
Konsumenci chcą eko mięsa, ale cena to bariera
- Jeżeli chodzi o zapotrzebowanie na drób ekologiczny to zapotrzebowanie jest moim zdaniem duże natomiast rzeczywisty popyt jest niewielki – mówi rolnik i wymienia przyczyny tego stanu rzeczy:
- bardzo trudny chów (trzeba ponieść duże nakłady aby spełnić wymogi rolnictwa ekologicznego)
- zbyt droga pasza, którą rolnicy muszą sprowadzać z zagranicy
- brak ubojni – jest ich niewiele a koszty dojazdu (w przypadku Piotra Woźnickiego ponad 200 km dojeżdżać ) oraz uboju przy niewielkiej ilości kurczaków
- niezbyt duża liczba sklepów ekologicznych mogących sprzedawać mięso
- w sklepach ekologicznych jest sprzedawany konwencjonalny kurczak, np. pod nazwą kurczaka zagrodowego – jest trochę droższy od konwencjonalnego a nazwa sugeruje wiejskość, lokalność etc
Wymienione powyżej bariery powodują, że cena ekologicznego drobiu waha się między 25 a 35 zł. – To dla wielu klientów cena zdecydowanie za wysoka – mówi Piotr Woźnicki.
Oprócz ekologicznego drobiu, gospodarstwo ekologiczne w Sątyrzu posiada w ofercie ogórka kołobrzeskiego (produkt wyróżniany w trakcie Targów Natura Food) a także inne przetwory owocowo – warzywne dostępne w sprzedaży bezpośredniej. Strona internetowa gospodarstwa:www.satyrz.pl
Komentarz redakcyjny:
Ceny ekologicznego mięsa zawsze były wysokie i nigdy nie zrównają się do cen produktów będących efektem przemysłowego chowu. Szkoda jednak, że istotny wpływ na koszty mają czynniki, które nie powinny bardzo jej zniekształcać, czyli sprowadzana z Zachodu pasza (ciężko będzie „ruszyć” rynek jeżeli nie doczekamy się polskich producentów) i zdecydowanie za mała liczba małych ubojni (tu dodatkową barierą jest to, że taka ubojnia musi posiadać certyfikat). Dysponując lepszym zapleczem logistycznym producenci ekologiczni z pewnością mogliby zaproponować lepszą cenę za towar o tak samo wysokiej jakości – mam nadzieję, że właśnie w tą stronę sytuacja zmieniać będzie się w następnych latach.
Obecnie na polskim rynku, w szerszej skali, działa trzech producentów drobiu ekologicznego: Gospodarstwo ekologiczne Sątyrz, opisywana już na naszych stronach firma Rolmięs z Łabiszyna (woj. Kujawsko – pomorskie) oraz Zagroda Łącka - gospodarstwo ekologiczne Romana Gorzkowskiego (woj. Mazowieckie).
Obecnie na polskim rynku, w szerszej skali, działa trzech producentów drobiu ekologicznego: Gospodarstwo ekologiczne Sątyrz, opisywana już na naszych stronach firma Rolmięs z Łabiszyna (woj. Kujawsko – pomorskie) oraz Zagroda Łącka - gospodarstwo ekologiczne Romana Gorzkowskiego (woj. Mazowieckie).
Karol Przybylak
wtorek, 17 lipca 2012
KFC męczy kurczaki oraz niszczy lasy na Sumatrze
| ||
| KFC męczy kurczaki oraz niszczy lasy na Sumatrze | ||
Smażone Kurczaki z Kentucky były już nieraz krytykowane z powodu niehumanitarnych warunków chowu i zabijania zwierząt. Tym razem Greenpeace zwraca uwagę, że produkcja opakowań KFC przyczynia się do wyniszczania lasów deszczowych w Indonezji i zagraża ostatnim 400 tygrysom sumatrzańskim żyjącym na wolności.
| ||
KFC jest zaangażowane w ochronę środowiska tak samo jak dba o swoje produkty spożywcze i o swoich klientów. Jesteśmy dumni z kroków jakie do tej pory podjęliśmy w celu ograniczenia wpływu naszej firmy na środowisko i jako marka zamierzamy zrobić w tym względzie jeszcze więcej.
Powyższy cytat pochodzi ze strony internetowej Kentucky Fried Chicken. KFC wiele mówi o odpowiedzialności względem środowiska, o tradycji i społeczności i zgadzamy się z nimi co do tych wartości. Jednak działania KFC nie są spójne z ich retoryką.
W 2003 r. PETA ogłosiła akcję Kentucky Fried Cruelty (Smażone Okrucieństwo z Kentucky) i wezwała do bojkotu KFC. Akcję wsparli Paul McCartney, Pamela Anderson, Phil Collins i Dalajlama. Obecnie naukowcyGreenpeace odkryli, że papier, którego używa KFC (a także jej spółka dominująca Yum!, właściciel KFC, Pizza Hut i Taco Bell) do pakowania swego fast foodowego jedzenia, zawiera włókna z ginących lasów deszczowych w Indonezji. Śledztwo wykazało, że KFC kupuje papier z notorycznie niszczącej lasy tropikalne firmy Asia Pulp & Paper (APP) mającej siedzibę w Singapurze. APP napędza niszczenie lasów deszczowych w Indonezji w zastraszającym tempie, aby zapewnić dostawy papieru dla KFC. Te bezcenne lasy są m.in. domem dla milionów rzadkich roślin i zwierząt oraz tysięcy społeczności zależnych od lasów. Są też siedzibą ostatnich 400 tygrysów sumatrzańskich.
Zaledwie 80 lat temu w Indonezji występowały trzy podgatunki tygrysa. Dzisiaj, dwa z nich są wymarłe a ostatni jest sklasyfikowany jako „krytycznie zagrożony”. Dzięki firmom takim jak APP, tygrys stracił już 93% swoich naturalnych siedlisk. Bujny las tropikalny zamienił się w jałowe pole wskutek czego tygrysy stały się bardziej narażone na ataki kłusowników zabijających je by pozyskać części ich ciał (używane w tradycyjnej medycynie chińskiej), jak i przez ludzi przenoszących się na wylesiane tereny. Jeśli nie będziemy działać teraz, to te piękne zwierzęta będą skazane na wyginięcie – odejdą bezpowrotnie, na zawsze.
Jak dotąd KFC otrzymało 70 000 listów z całego świata z apelem o zaprzestanie współpracy z APP. Niestety, wydaje się kierownictwo KFC wciąż próbuje ignorować sprawę i robić business-as-usual by oszczędzić grosze na opakowaniach. KFC przykłada swą potężną rękę do niszczenia siedlisk tygrysów sumatrzańskich aby sprzedawać swe charakterystyczne wiaderka z frytkami i chrupiącym kurczakiem. Szybkie jedzenie i… „szybkie opakowania”, lądujące błyskawicznie w śmietniku, trudne do recyklingu ze względu na nasiąknięcie tłuszczem.
Wciąż są jednak szanse na uratowanie krytycznie zagrożonego tygrysa sumatrzańskiego, jednak proceder niszczenia dżungli na Sumatrze musi się skończyć. Dzięki połączonym wysiłkom konsumentów firmy takie jakNestlé, Mattel, Kraft i Unilever już zmieniły swoją politykę i zaprzestały współpracy z APP.
Na podstawie: Greenpeace International |
sobota, 21 kwietnia 2012
Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w parówkach?
Produkt light musi mieć o co najmniej 30 proc. mniej tłuszczu niż jego tradycyjny odpowiednik, parówki muszą zawierać minimum 20 proc. mięsa, w prawdziwej czekoladzie musi być tłuszcz kakaowy, a nie roślinny. Co warto wiedzieć, idąc na zakupy?
ZOBACZ TAKŻE
- Jak tankować taniej i jeździć oszczędniej?
- Kilka kredytów, a cel ten sam
- Polujemy na niższe ceny. Jak zaoszczędzić na zakupach?
- Płacisz kartą? Sprawdź, jak nie popłynąć na zakupach!
- Idź z plastikiem do sklepu, zarobisz 50 zł miesięcznie
- Zamawiasz, wymagasz, czyli jak rozmawiać z krawcem
- Jak płacić kartą za zakupy?
SONDAŻ
Chleb, mleko, ser, warzywa, napoje - jak robot wrzucasz do koszyka kolejne produkty. Chwilę stania w kolejce do kasy i po zakupach. Paragon? A po co? W ogóle go nie bierzesz albo zaraz i tak wyląduje w koszu, a to przecież warunek reklamacji.
Zakupy większości Polaków wyglądają podobnie. Od czasów spożywczaków rodem z filmów Barei dużo się w Polsce zmieniło. Ale nadal - co pokazują badania Inspekcji Handlowej - dajemy sobie wciskać podróbki czy przeterminowany towar. Dlaczego? Bo nie znamy swoich praw i nie czytamy informacji zamieszczonych na opakowaniach, a dokładnie - na etykietach.
A to właśnie z etykiety dowiesz się wszystkiego o produkcie. Znajdziesz na niej nazwę produktu, termin przydatności do spożycia lub datę minimalnej trwałości, listę składników, warunki przechowywania, zawartość netto oraz oznaczenie producenta lub innego podmiotu wprowadzającego produkt do obrotu.
W ostatnich latach modne stały się np. produkty light czy żywność ekologiczna, ale zwykle nie wiemy, kiedy producent może w ten sposób oznaczać towar. A skoro nie wiemy, a kontrole u producentów i w sklepach są wyrywkowe, łatwo można nas wprowadzić w błąd. Jak więc kupować produkty z głową, jak porównywać produkty? Przyjrzyjmy się tym często i od święta wkładanym do koszyka.
Chleb, masło i wędlina
Zacznijmy od podstawowego produktu - chleba. Kupując go, warto zwrócić uwagę na jego nazwę rodzajową i sprawdzić, czy jest adekwatna do deklarowanego składu, np. czy pieczywo żytnie wyprodukowano z mąki żytniej.
Tam, gdzie pieczywo sprzedaje się bez opakowań, sprzedawca musi podać jego nazwę, dane dotyczące producenta lub paczkującego oraz masę jednostkową. Musi się też znaleźć informacja o składnikach oraz data minimalnej trwałości (w przypadku pieczywa, przy którego produkcji użyto dozwolonych substancji dodatkowych przedłużających świeżość).
Zakupy większości Polaków wyglądają podobnie. Od czasów spożywczaków rodem z filmów Barei dużo się w Polsce zmieniło. Ale nadal - co pokazują badania Inspekcji Handlowej - dajemy sobie wciskać podróbki czy przeterminowany towar. Dlaczego? Bo nie znamy swoich praw i nie czytamy informacji zamieszczonych na opakowaniach, a dokładnie - na etykietach.
W ostatnich latach modne stały się np. produkty light czy żywność ekologiczna, ale zwykle nie wiemy, kiedy producent może w ten sposób oznaczać towar. A skoro nie wiemy, a kontrole u producentów i w sklepach są wyrywkowe, łatwo można nas wprowadzić w błąd. Jak więc kupować produkty z głową, jak porównywać produkty? Przyjrzyjmy się tym często i od święta wkładanym do koszyka.
Chleb, masło i wędlina
Zacznijmy od podstawowego produktu - chleba. Kupując go, warto zwrócić uwagę na jego nazwę rodzajową i sprawdzić, czy jest adekwatna do deklarowanego składu, np. czy pieczywo żytnie wyprodukowano z mąki żytniej.
Tam, gdzie pieczywo sprzedaje się bez opakowań, sprzedawca musi podać jego nazwę, dane dotyczące producenta lub paczkującego oraz masę jednostkową. Musi się też znaleźć informacja o składnikach oraz data minimalnej trwałości (w przypadku pieczywa, przy którego produkcji użyto dozwolonych substancji dodatkowych przedłużających świeżość).
Subskrybuj:
Posty (Atom)



