fot: Wikipedia
Kardamon znalazł również zastosowanie w medycynie – konwencjonalnej i niekonwencjonalnej. Znany był już w starożytnej Grecji w 4 wieku B.C. Stosowano na wszelkiego rodzaju dolegliwości układu pokarmowego, jak choćby niestrawności, wzdęcia, skurcze żołądkowe. W XIX wieku oficjalna dawka lecznicza zmielonych nasion kardamonu wynosiła 300-600 mg 2-3 razy dziennie jako środek poprawiający trawienie. Ma swoje miejsce w indyjskiej ajurwedzie jako środek na problemy związane z przewodem pokarmowym oraz wiele innych chorób, takich jak astma, zapalenie oskrzeli, brak apetytu. Chińczycy stosują go od 3000 lat, żeby wzmocnić organizm, a nawet jako antidotum przy jadowitych ukąszeniach i użądleniach. W Afryce Północnej używa się go także do celów kosmetycznych. Jego tonizujące właściwości są niezastąpione w stanach wyczerpania czy zniechęcenia. Jego energia przynosi nadzieję i rozwiązania nabrzmiałych problemów; inicjuje ruch, odzwierciedla stabilność, pewność i radość życia.