Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 sierpnia 2024

NIEBEZPIECZNA WYPRAWKA SZKOLNA !!!

Kupując swoim pociechom przybory szkolne kierujemy się zwykle wyglądem produktów i ich ceną ... a warto się im przyglądnąć nieco dokładniej i unikać produktów z tzw. własnego importu...


Czy wiesz że w plecaku Twojego dziecka mogą kryć się chemiczne zagrożenia które mogą zaburzać gospodarkę hormonalną oraz wpływać na powstawanie nowotworów i innych chorób? 

O szkodliwości niektórych produktów wiadomo już nie od dziś ... w  2010 roku Inspekcja Handlowa przeprowadziła kontrolę, której celem było sprawdzenie, czy w przeznaczonych dla młodych konsumentów wyrobach nie zostały naruszone przepisy dotyczące zawartości zabronionych substancji chemicznych, to jest: ftalanów w artykułach pielęgnacyjnych dla dzieci i kadmu w artykułach szkolnych oraz biurowych wykonanych z PCV (polimerów chlorku winylu) Ponadto celem kontroli była ocena prawidłowości oznakowania badanych wyrobów.   
Przedmiotem kontroli były: 
ƒ artykuły pielęgnacyjne dla dzieci – smoczki uspakajające, smoczki do karmienia, łyżeczki, kubeczki (również  z ustnikami), szczoteczki, gryzaki (o ile nie były kwalifikowane jako zabawki),   
ƒ artykuły szkolne i biurowe – długopisy, ołówki, nożyczki, markery posiadające miękkie elementy obudowy ułatwiające chwytanie, plastelina, wykonane z polimerów chlorku winylu (PVC).   
Kontrolami objęto 48 przedsiębiorców: 
ƒ 32 placówki detaliczne, w tym 3 sklepy wielkopowierzchniowe, 
ƒ 16 hurtowni. Ogółem skontrolowano 124 partie wyrobów, w tym: 
ƒ 57 partii artykułów szkolnych i biurowych, 
ƒ 67 partii artykułów pielęgnacyjnych dla dzieci. W ramach niniejszej kontroli zakwestionowano łącznie 17 partii wyrobów (13,7 proc. skontrolowanych) z uwagi na obecność niedozwolonych substancji oraz nieprawidłowości w oznakowaniu. 
Kontrolę  przeprowadzono na podstawie ustawy z dnia 11 stycznia 2001 roku o substancjach i preparatach chemicznych (Dz. U. Nr 11 poz. 84 z późn. zm.), która implementuje do polskiego porządku prawnego m.in. kluczowe w tym zakresie rozporządzenie nr 1907/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 18 grudnia 2006 roku w sprawie rejestracji, 63 oceny, udzielania zezwoleń i stosowania ograniczeń w zakresie chemikaliów i utworzenia Europejskiej Agencji Chemikaliów, zmieniające dyrektywę  1999/45/WE oraz uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 793/93 i rozporządzenie Komisji (WE) nr 1488/94, jak również  dyrektywę  Rady 76/769/EWG i dyrektywy Komisji 91/155/EWG, 93/67/EWG, 93/105/WE i 2000/21/WE („rozporządzenie REACH”). 
Zgodnie z wymaganiami Załącznika XVII rozporządzenia REACH (pozycja 51 i 52) ftalany30 nie mogą być stosowane jako substancje lub w mieszaniach w stężeniach większych niż  0,1 proc. w stosunku do masy materiałów z dodatkiem plastyfikatorów w artykułach pielęgnacyjnych dla dzieci, które mogą być przez nie brane do ust. 
Natomiast kadm i jego związki nie mogą  być  stosowane do utrwalania produktów (materiałów biurowych lub szkolnych) wyprodukowanych z polimerów chlorku winylu (PVC). 
Na podstawie Załącznika XVII rozporządzenia REACH (w pozycji 23 pkt 3) zabronione jest wprowadzanie do obrotu m.in. ww. wyrobów gotowych lub części składowych wyrobów wyprodukowanych z polimerów chlorku winylu, jeżeli zawartość  kadmu (wyrażona jako kadm metaliczny) przekracza 0,1 proc. masy polimeru. 
Zgodnie z art. 18a ust. 1 ustawy o Inspekcji Handlowej w przypadku stwierdzenia w toku kontroli wprowadzania do obrotu wyrobu wbrew zakazowi lub ograniczeniu określonemu w przepisach załącznika XVII do rozporządzenia nr 1907/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 18 grudnia 2006 roku w sprawie rejestracji, oceny, udzielania zezwoleń  i stosowania ograniczeń  w zakresie chemikaliów (REACH), wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej zakazuje kontrolowanemu, w drodze decyzji, dalszego przekazywania tej substancji, preparatu lub wyrobu.   
W toku przeprowadzonych kontroli do badań laboratoryjnych pobrano próbki z 20 partii wyrobów, w tym: 
ƒ 10 partii artykułów szkolnych i biurowych, 
ƒ 10 partii artykułów pielęgnacyjnych dla dzieci. 
Szczegółowy opis badań laboratoryjnych i ich wyników zawarto w załączniku 5 do niniejszego raportu. Wyniki przeprowadzonych badań  laboratoryjnych wykazały, iż  w 3 pobranych próbach (30 proc. zbadanych) artykułów szkolnych i biurowych wykryto obecność  niedozwolonego kadmu.  
To nie są odosobnione przypadki... Polska Inspekcja Handlowa bada promil produktów ... alerty o zagrożeniach znajdują się również na stronie : https://ec.europa.eu/safety-gate-alerts/ 
Przykłady alertów o toksyczności :

Alert number: A12/00231/23

Published on 10/02/2023 - Report-2023-6
   

Notifying country
Italy



Product category
Childcare articles and children's equipment
Product
Children's bag
Name
Unknown
Brand
MARCA MAI MAX FIRENZE
Type / number of model
202533

Product description
Bag for children, in the shape of a bunny rabbit
Packaging description
Without packaging, label only
Country of origin
People's Republic of China
Risk type
Chemical
Risk description
The plastic material of the product has an excessive concentration of bis(2-ethylhexyl) phthalate (DEHP) (measured value up to 10.2% by weight). This phthalate may harm the health of children, possibly causing damage to their reproductive systems
Legal provisions (at EU level) and European standards against which the product was tested and did not comply
The product does not comply with the REACH Regulation.

Measures ordered by public authorities (to: Importer)
Ban on the marketing of the product and any accompanying measures
Date of entry into force 21/12/2022


Pamiętajcie też o bezpieczeństwie dzieci w przypadku zakupu oświetlenia i sprzętu elektronicznego ...

Data dokonania wpisu2019-07-18
Data ostatniej modyfikacji wpisu2019-07-18
Numer identyfikacyjny wpisu81/2019
Oznaczenie decyzjiDNR-2/114/2019
Nazwa organu, który wydał decyzjęPrezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Data wydania decyzji2019-06-17
Nazwa wyrobuLampka na biurko
Kategoria wyrobusprzęt elektryczny
Kod EAN Wyrobu2566297863080
Opis wyrobuModel: ITEM NO: 849-5B6308
Oprawa oświetleniowa w opakowaniu kartonowym, wykonana w II klasie ochronności elektrycznej. Podstawa oprawy, oprawa lampy moraz elastyczny łącznik wykonane z metalu
Kraj wytworzenia wyrobuChiny
Zdjęcie wyrobu

                            Zdjęcie
                          IMG_20181213_082640.jpgFot. 1
Podmioty gospodarcze
DystrybutorQ&D sp. z o.o., ul. Kielecka 41A lok. 8, 02-530 Warszawa
Opis niezgodności wyrobu z wymaganiamiWyrób nie spełnia wymagań § 6 ust. 1 i ust. 2 oraz § 7 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Rozwoju z dnia 2 czerwca 2016 r. w sprawie wymagań dla sprzętu elektrycznego (Dz. U. poz. 806), z uwagi na brak podstawowych informacji, których znajomość i przestrzeganie są warunkiem, aby sprzęt elektryczny był użytkowany bezpiecznie i zgodnie z jego przeznaczeniem oraz zastosowanie nieodpowiedniej wtyczki sieciowej.
Niezgodności formalneBrak bezpośrednio na wyrobie oznakowania CE oraz informacji identyfikujących wyrób.
Określenie zagrożeń, jakie może spowodować wyrób
  • Porażenie prądem
Określenie środków jakie organ zastosował w odniesieniu do wyrobu niezgodnego z wymaganiami lub stwarzającego zagrożenieNa podstawie art. 84 ust. 2 pkt 2 i pkt 6 w związku z art. 84 ust. 5 ustawy z dnia 13 kwietnia 2016 r. o systemach oceny zgodności i nadzoru rynku (Dz. U. z 2019 r. poz. 544), Prezes UOKiK nakazał wycofanie wyrobu z obrotu oraz powiadomienie konsumentów. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności
Inne informacje, mające wpływ na zapewnienie bezpieczeństwa konsumentomNie dotyczy

https://publikacje.uokik.gov.pl/hermes3_pub/Wpis.ashx?Id=5287

Ale jeśli kupujesz tornister, piórnik czy kredki na popularnym serwisie, sprzedającym produkty prosto z Chin... sam bierzesz odpowiedzialność za to czym będzie posługiwało się Twoje dziecko... w wielu przypadkach niestety potwierdza się że są to produkty tanie, ładne, ale szkodliwe :( 


piątek, 10 lutego 2017

Owsiankowy maniak :)

Ostatnio, w zakamarkach umysłu, udało mi się odszukać przepis na owsiankę idealną :) 
Przepis jest bardzo niedosłowny, ale również bardzo prosty... 



Wieczorem, wsypujemy do miski ok 1/3 - 1/2 objętości płatków owsianych górskich
Zalewamy wrzątkiem ok 1,5 cm ponad poziom płatków (idealny poziom zalania zależy od kształtu miseczki - im szersza, tym mniej wody musi pokrywać płatki ...) i odstawiamy na noc.

Rano, sprawdzamy czy cała woda została wchłonięta ... jeśli płatki są bardzo suche, powoli dolewamy wodę... ale tym razem nie powinna ona przekraczać poziomu płatków. Jeśli wody jest za dużo - nadal mocno przykrywa płatki, nadmiar należy odlać.

Do miski dodajemy następnie :
łyżkę miodu
sok z limonki (około łyżkę - ja wyciskam na oko - wprost do płatków) - opcjonalnie może być to cytryna.
orzechy włoskie (lub np. siekane migdały)
rodzynki (ok. łyżki) - może być również suszona żurawina...

oraz owoce :
w wariancie klasycznym tarte na grubej tarce jabłko

w wariantach zmodyfikowanych :
plasterki dojrzałego banana (może być mrożony)
pokrojoną w kosteczkę gruszkę
poziomki (mogą być mrożone)
borówki / jagody (mogą być mrożone)
...

Dziś owsiankę przygotowałam z bananem i gruszką, a całość zalałam musem ze zmiksowanych borówek, niewielkiej ilości miodu oraz płatków owsianych (puchnące nocą płatki trochę przerosły możliwości miseczki i trzeba było przed dodaniem dodatkowych składników i ich wymieszaniem wyjąć parę łyżek ;) ) Na zdjęciu bez musu - dziecię domagało się dokładki ;).


sobota, 25 października 2014

JEDZENIE DO PRZEDSZKOLA LUB SZKOŁY

Ze strony : http://zdrowedzieci.blox.pl/

"Wpis ten dedykuję pewnej sympatycznej mamie, Kasi.

Minął wrzesień i trochę października, a wraz z tym czasem - pierwsze rozterki niektórych mam, w tym – moje. Jak co roku, już gdzieś w sierpniu pojawia się w głowie dręczące pytanie, podszyte uczuciem bezradności: „Co ja jej / jemu dam do szkoły na drugie śniadanie i obiad?”. Pytanie to dręczy szczególnie tych rodziców, których dzieci mają jakieś ograniczenia dietetyczne, a na dodatek są tzw. „niejadkami” (czytaj: są bardzo wybiórcze w jedzeniu).

Moje Dzieci nie mają żadnych ograniczeń dietetycznych, ale... problem jest, bo większość łatwych w przygotowaniu produktów ze sklepów spożywczych (takich, jak np. bułki pszenne) jest wg mojej wiedzy niejadalna (ze względu na stopień przetworzenia biologicznego, chemicznego i przemysłowego, a także obecność konserwantów, sztucznych barwników i aromatów, wzmacniaczy smaku, soli z antyzbrylaczem itp. oraz ze względu na sposób uprawy warzyw, owoców i zbóż na potrzeby przemysłu spożywczego: z zastosowaniem chemicznych środków ochrony roślin, niebezpiecznych chemicznych środków odchwaszczających i sztucznych nawozów). Podobny problem widzę w przypadku oferty stołówki szkolnej czy oferty cateringowej; nie można mieć zaufania nawet do tzw. ekologicznego cateringu bo i ten nie jest w stanie zapewnić w 100% czystych i naturalnych pokarmów. Pozostają mi więc do dyspozycji jedynie produkty naturalne, przemysłowo nieprzetworzone, z których muszę wymyślić coś, co nadaje się do zapakowania do tornistrów, coś, czego nie trzeba podgrzewać i coś, co nie zepsuje się nawet wtedy, gdy tornister wyląduje koło ciepłego kaloryfera w szkole. Muszę też uwzględnić „wybredność” moich Dzieci, jeśli jedzenie ma im służyć, tj. sprawiać im przyjemność i wzmacniać ich organizmy. Do tego, smaki moich Dzieci zmieniają się w czasie i choć jest to jak najbardziej prawidłowe, naturalne i pożądane zjawisko, trudno mówić o sielance; mam pełne ręce roboty, a głowa też nie jest zwolniona z myślenia, przewidywania i planowania.

Poniżej przedstawię nasze pomysły kulinarne, pomysły na jedzenie do szkoły (a dawniej – przedszkola), które wciąż cieszą się uznaniem moich Dzieci lub te, które kiedyś były dla nich hitami kulinarnymi, a potem zostały przez nie odrzucone, lub też takie, których nigdy nie zaakceptowały, choć dla innych dzieci są atrakcyjną propozycją. Każdy posiłek można modyfikować wg gustu i potrzeb konkretnego dziecka i urozmaicać dodatkami, do czego bardzo zachęcam.

Zanim przejdę do meritum, słowo o sposobie podawania posiłków na ciepło i na zimno. Jeśli chcemy, aby dziecko zjadło w szkole ciepły posiłek, pozostaje nam do dyspozycji specjalny termos obiadowy. Ważne, aby nie był to termos plastikowy czy aluminiowy. Jednak nawet najlepszej jakości termos (tj. wykonany z bezpiecznego materiału i utrzymujący wysoką temperaturę jedzenia przez wiele godzin) sprawia, że posiłek, po pewnym czasie przechowywania niekorzystnie zmienia smak. Z tego względu zrezygnowaliśmy z termosów. Łatwiej jest, gdy podajemy dziecku do przedszkola lub szkoły coś, co wymaga niskiej temperatury, np. plasterki upieczonego mięsa (domową wędlinę) z zieleniną. Można wówczas przygotować coś w rodzaju mini lodówki: do większego plastikowego pojemnika wkładamy jeden wkład chłodzący (wkłady chłodzące stosowane są do lodówek turystycznych, można je kupić w sklepach typu Makro, Obi, być może też w zwykłych hipermarketach lub sklepach z artykułami gospodarstwa domowego, zob.: https://www.google.pl/search?q=wk%C5%82ady+ch%C5%82odz%C4%85ce+do+lod%C3%B3wek+turystycznych+obrazy&espv=2&biw=1164&bih=620&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=BdkvVKiFIcOhyAPPt4E4&ved=0CB8QsAQ), a obok nich – słoiczek z wędliną i dodatkami. Zamknięty pojemnik z zawartością wkładamy do plastikowej torby termicznej lub do grubszej, zwykłej reklamówki; niska, chłodnicza temperatura i tak utrzymuje się przez wiele godzin. Można też zrezygnować z plastikowego pojemnika, zastępując go dwoma woreczkami i bawełnianą ściereczką kuchenną, w ten sposób zabezpieczając tornister dziecka przed wilgocią.

Poniżej przedstawiam przykłady posiłków, jakie można podać dzieciom do przedszkola lub szkoły. Zaznaczam, że wszelkie pokarmy powinny być wolne od jakichkolwiek sztucznie stosowanych substancji chemicznych. Najlepiej korzystać z opakowań szklanych typu małe słoiki, szklane butelki, lub – z ceramicznych. Opakowania plastikowe mają tę zaletę, że są lekkie; możemy z nich korzystać, pod warunkiem, że wyłożymy je papierem do pieczenia tak, aby żywność nie miała kontaktu z plastikiem. Nie używamy folii aluminiowej, gdyż aluminium (glin) jest toksyczne.

 

PRZEKĄSKI

Przekąski najlepsze są na drugie śniadanie, pod warunkiem, że pierwsze, to zjedzone w domu, jest nie tyle obfite, co ciepłe. A oto przykłady przekąsek spożywanych poza domem:

jabłko;
banan (z dokładnie umytą skórką, najlepiej – uprzednio wymoczoną w wodzie);
gruszka;
śliwki (w sezonie);
czereśnie (w sezonie);
krajowe winogrona (w sezonie);
ananas pokrojony w kostkę, w słoiku (nienapromieniowany);
rodzynki;
suszone owoce;
powidła owocowe bez cukru (zob.: http://zdrowedzieci.blox.pl/2013/10/POWIDLA-SLIWKOWE.html), robione w domu, mogą być z dodatkiem oliwy z oliwek lub oleju kokosowego, przypraw korzennych i nasion (słonecznika, maku, lnu, sezamu itp., które mogą być zmielone) lub mielonych orzechów;
obrane orzechy włoskie, ziemne, laskowe, orzechy nerkowca, obrane migdały (surowe lub delikatnie podprażone); solonych orzechów pistacjowych nie polecam ze względu na niepewność co do czystości soli (sól może zawierać antyzbrylacz, o którym producent pistacji nie wspomni na etykiecie); jeśli dziecko nie lubi orzechów, nie wolno mu ich podawać; orzechy, szczególnie nerkowce wywołują czasami silne reakcje alergii lub nietolerancji pokarmowej (ja sama reaguję migreną na wysuszone orzechy włoskie ze skórką spożyte w większej ilości);
łuskane nasiona słonecznika (na surowo lub podprażane z solą);
łuskane nasiona dyni (na surowo lub podprażane z solą);
pasta orzechowa robiona w domu, typu chałwa, tahina (zob.:http://zdrowedzieci.blox.pl/2014/10/TAHINA-CHALWA.html );
siemię lniane delikatnie podprażone z solą i z odrobiną oliwy z oliwek lub oleju kokosowego;
orzechy, nasiona słonecznika, nasiona dyni lub / i pokrojone owoce suszone w miodzie;
miód (w małej ilości);
obrana marchewka na surowo;
obrana młoda kalarepka na surowo;
surówka z jabłka i marchewki z dodatkiem oliwy z oliwek, przypraw korzennych i zmielonych orzechów; może być z dodatkiem drobno startego surowego buraka lub surowej dyni;
obrany miąższ kokosa w kawałkach (kokos musi być świeży, bez jakiejkolwiek pleśni, wówczas ma słodki, przyjemny smak);
czipsy kokosowe domowej roboty (zob.: http://zdrowedzieci.blox.pl/2014/10/CZIPSY-KOKOSOWE.html );
wiejska śmietana (uwaga: ponieważ taka śmietana jest żywa, tj. fermentuje, może „wybuchnąć”, jeśli pozostanie szczelnie zamknięta w słoiku na kilka godzin poza lodówką; najlepiej, żeby dziecko spożyło ją więc na pierwszej przerwie śniadaniowej);
koktajl z wiejskiej śmietany (z uwagą jak wyżej, zob.:http://zdrowedzieci.blox.pl/2014/10/KOKTAJL-Z-KWASNEJ-SMIETANY-I-Z-OWOCOW-JAGODOWYCH.html ).

 

POSIŁKI WYSOKOBIAŁKOWE

Proponowane poniżej cztery pierwsze posiłki należy włożyć do mini lodówki:

pieczone mięso (kurczak, kaczka, gęś, indyk, wołowina, cielęcina, schab, baranina, jagnięcina, te mięsa należy rotować w miarę możliwości i wg smaku dziecka) w plasterkach, z dodatkiem zieleniny, zielonej sałaty, marchewki, pomidora, papryki, ogórka kiszonego itp.;
pasztet z gęsi lub kaczki (przepis na pasztet wciąż dopracowywuję, metodą prób i błędów, opublikuję go, gdy będzie gotowy) z dodatkiem zieleniny lub jakiegoś warzywa na surowo;
jajko na twardo w plasterkach z dodatkiem warzywa (jak wyżej);
twaróg z gospodarstwa wiejskiego z tłustą śmietaną, solą, przyprawami (typu: pieprz czarny, biały, kolorowy, chili, kurkuma; ważne, aby były to przyprawy rozgrzewające ze względu na wychładzające właściwości twarogu) i z zieleniną; idealnie pasowałaby siekana cebula lub rozgnieciony czosnek, jednak takie dodatki mogą być kłopotliwe dla dziecka przebywającego wśród kolegów i koleżanek, ze względu na intensywny zapach;
suflet z sera (zob.: http://zdrowedzieci.blox.pl/2014/10/SUFLET-Z-SERA.html );
musli z płatków migdałowych z olejem kokosowym (zob.:http://zdrowedzieci.blox.pl/2014/10/MUSLI.html );
biszkopt bezglutenowy z masłem i dżemem bezcukrowym (zob.:http://zdrowedzieci.blox.pl/2014/10/BISZKOPT-BEZGLUTENOWY.html );
makowiec bez ciasta (pieczemy samą masę makową na podstawie przepisu na standardowy makowiec; cukier zastępujemy miodem i zdrowymi bakaliami, eliminujemy niezdrowy tłuszcz, zastępując go masłem, można też poeksperymentować z większą ilością masła i żółtek).



POSIŁKI WYSOKOWĘGLOWODANOWE

Posiłki wysokowęglowodanowe nadające się do spożycia poza domem to przede wszystkim posiłki ze zbóż. Zadbajmy o to, aby były to zboża pełnoziarniste, świeże i w pełni naturalne, po właściwej obróbce kuchennej (mielone, najlepiej w domu, lub odpowiednio długo moczone w wodzie z dodatkiem soku z cytryny, octu jabłkowego lub zakwasu, jeśli mają być gotowane, w celu neutralizacji kwasu fitynowego, który utrudnia absorpcję wartości odżywczych). Takie zboża są lepiej przyswajalne, nie powinny powodować dolegliwości jelitowych (to jednak zawsze należy weryfikować i ewentualnie czasowo eliminować szkodliwe zboża z diety), a ponadto nie prowadzą do tak dużych wzrostów stężenia glukozy we krwi, jak zboża oczyszczone (np. w postaci bułek ze współczesnej pszenicy). Posiłki zbożowe powinny być serwowane z dodatkiem masła lub innego zdrowego tłuszczu, aby zmniejszyć skoki stężenia glukozy we krwi po posiłku. Dobrym rozwiązaniem jest mieszanie mąki zbożowej z mąką z nasion oleistych lub z orzechów, gdyż nasiona i orzechy są pokarmami tłustymi. Mój Chłopczyk, który nie lubi dodatku masła do pieczywa, je w szkole tzw. suchy chleb, ale ten chleb zrobiony jest w 1/3 z nasion słonecznika i lnu. Zadbajmy również o to, aby (w ramach profilaktyki lub leczenia z już istniejącej nadwrażliwości pokarmowej) rotować zboża, tj. podawać poszczególne rodzaje zbóż naprzemiennie, a tym samym robić co najmniej trzydniowe przerwy od danego rodzaju, np. od żyta (wg alergologii, tyle czasu potrzebuje organizm, aby oczyścić się z danego alergenu lub czynnika powodującego nietolerancję). Dobrze jest też pamiętać o trzydniowej przerwie od zbóż w ogóle, poza tym, całkowicie rezygnujemy z serwowania tych zbóż, których dziecko nie akceptuje. Warto też zwrócić uwagę na kaszę gryczaną i mąkę z tej kaszy; gryka, wg kwalifikacji biologicznej nie jest zbożem, nie jest więc spokrewniona z pszenicą, żytem, jęczmieniem, owsem, ryżem, prosem czy kukurydzą i jest bezpieczna przy nietolerancji któregokolwiek z tych zbóż (nie ma ryzyka tzw. reakcji krzyżowych w alergii).

A oto przykłady posiłków wysokowęglowodanowych:

podpłomyki (zob.: http://zdrowedzieci.blox.pl/2014/10/PODPLOMYKI.html ) ze starej odmiany pszenicy (kamutu, płaskurki, samopszy);
podpłomyki żytnie;
podpłomyki jęczmienne;
podpłomyki owsiane;
podpłomyki ryżowe;
podpłomyki jaglane;
podpłomyki gryczane (wszystkie rodzaje podpłomyków są pyszne z dodatkiem masła);
chleb z naturalnych zbóż, nasion, orzechów itp., pieczony w domu (zob.:http://zdrowedzieci.blox.pl/2014/10/CHLEB-PSZENNY-Z-DODATKIEM-LNU-I-SLONECZNIKA.html );
ryż na zimno z solą i oliwą z oliwek (uwaga: ryż musi być świeżo ugotowany; na ziarenkach ryżu obecna jest bakteria Bacillus cereus, która zaczyna się szybko namnażać od godziny do pięciu godzin po ugotowaniu ryżu, nawet w lodówce; gotowanie nie zabija tej bakterii ze względu na bardzo odporne formy przetrwalnikowe; nie powinno się podawać dziecku ryżu ugotowanego poprzedniego dnia, a niemowlętom – po upływie 12 godzin od momentu ugotowania ryżu; Bacillus cereus może prowadzić do zatrucia pokarmowego (źródło: prof. Jonathan Brostoff, Linda Gamlin: „Food allergies and food intolerance”, Healing Arts Press, 2000 r., str. 155);
ryż na ciepło z cebulą podsmażoną na maśle (lub innymi warzywami), solą i przyprawami;
ryż na zimno lub ciepło z dodatkami: suszonymi owocami, duszonymi owocami, nasionami, orzechami, z dodatkiem przypraw korzennych i oleju kokosowego lub oliwy z oliwek;
inne zboża w kombinacjach, jak wyżej: kasza gryczana, kasza jaglana, kasza jęczmienna, nasiona starej pszenicy, nasiona żyta, najlepiej w rotacji wg gustu dziecka;
kukurydza z kolby gotowana lub na surowo (choć dzieci raczej jej nie trawią, co można zauważyć po kupce, ale jeśli tylko smakuje, zdałabym się na wybór dziecka);
musli z płatków owsianych i migdałowych (zob.: http://zdrowedzieci.blox.pl/2014/10/MUSLI.html );
szarlotka jaglana lub szarlotka z innego zboża (zob.:http://zdrowedzieci.blox.pl/2013/09/SZARLOTKA-JAGLANA.html );
inne ciasta i ciasteczka na bazie naturalnych zbóż, jajek lub orzechów i nasion, owoców, miodu i sporej ilości masła.



NAPOJE

W szkole (lub w przedszkolu) najlepiej sprawdza się czysta woda, latem chłodna, ze szklanej butelki, a zimą ciepła, z termosu. Tak jest szybciej i łatwiej. Herbatki ziołowe (z szałwii, rumianku, kopru lub mięty) podaję Dzieciom w domu, na specjalne życzenie. Soków (poza sporadycznie spożywanym bezcukrowym domowym sokiem z czarnej porzeczki lub z malin) nie oferuję, bo uważam, że o wiele zdrowsze są świeże owoce.



Powyższe propozycje posiłków do przedszkola lub szkoły są dobre, pod warunkiem, że zadbamy o to, aby posiłki jedzone w domu były ciepłe. Do takich należą z pewnością pierwsze śniadanie i kolacja. Idealna w tej roli jest zupa jarzynowa lub rosół, z dodatkami (jajka, mięso, ziemniaki, kasza, ryż itp.) lub bez. Sprawdzają się też banany lub jabłka duszone na oleju kokosowym, maśle klarowanym lub oliwie z oliwek z przyprawami korzennymi i innymi dodatkami, jajka w przeróżnej postaci na ciepło, gulasz z warzywami lub kaszą czy ryżem, pierogi, naleśniki, placki ziemniaczane, kopytka z dodatkiem zieleniny itp., wg wyborów dziecka i tylko w takich ilościach, jakie spożywa z przyjemnością.

Bywa, że jakaś mama pyta mnie, co można podać dziecku do szkoły. Wówczas, gdy mówię o wyżej wymienionych propozycjach, spotykam się z reakcją tego typu: „Och, gdyby tylko moje dziecko jadało to wszystko! Jest takim niejadkiem...”. Wyjaśniam więc, że nie chodzi o to, aby dziecko jadało wszystko. Chodzi o to, aby oferta była bogata, aby dziecko miało z czego wybierać i aby wychwycić zmiany w jego upodobaniach kulinarnych. Dla przykładu powiem, co moje Dzieci jadły w szkole od początku roku szkolnego: Dziewczynka – podpłomyki ze starej odmiany pszenicy lub z żyta lub z owsa (podpłomyki jęczmienne, ryżowe i jaglane nie przypadły jej do gustu) z dodatkiem sporej ilości surowego masła, Chłopczyk – ryż na zimno z solą i dużą ilością oliwy z oliwek (ta duża ilość - na jego własne, wyraźne życzenie) lub chleb ze starej odmiany pszenicy, nasion lnu i słonecznika, bez masła. I tak w kółko, i nic więcej, aż do minionego czwartku: w czwartek Chłopczyk zażyczył sobie tłustego pasztetu z gęsi zamiast chleba, który przestał mu smakować. W związku z tym w piątek jadł cały dzień pasztet naprzemiennie z bananami (w szkole na surowo z cynamonem, a w domu - duszone z olejem kokosowym, również z dodatkiem cynamonu). Pewnie chleb pójdzie w odstawkę na wiele tygodni lub nawet miesięcy, a dla mnie jest to znak, że muszę zrobić zapasy pasztetu i zamrozić je.

Co do stwierdzenia „Moje dziecko jest niejadkiem”: dziecko nie chce jeść, gdy nie może natrafić na pokarm, który w danym momencie jest potrzebny jego organizmowi i gdy jedzenie, które mu serwujemy nie służy mu. „Wybrzydzanie” i zmiany w upodobaniach kulinarnych dziecka, skądinąd trudne dla rodziców, są cenną wskazówką od Natury ułatwiającą utrzymanie dziecka w zdrowiu. Jeśli podążymy za nią, nie zrażając się wysiłkiem, będziemy cieszyć się zdrowiem naszych dzieci."

niedziela, 12 października 2014

Szklane butelki dla niemowląt - cz.1

Rozpoczęłam poszukiwania szklanych butelek. Ku mojemu zdziwieniu wiele sklepów z artykułami dla dzieci w ogóle nie ma ich w swojej ofercie :/  

Efekt poszukiwań : 

Canpol babies (Polski producent)

- Antykolkowa szklana butelka EasyStart


Opis : 
Nowa szerokootworowa szklana butelka EasyStart jest bezpieczna oraz super lekka. Butelka wykonana w nowej technologii produkcji szkła boro - krzemowego jest idealnie gładka dookoła (nie posiada szwu).

Wysokiej jakości, wytrzymałe i przejrzyste szkło jest odporne na wahania temperatur (mrożenie, gotowanie)

Wykonana z naturalnego, w pełni odnawialnego surowca

Nowy zawór antykolkowy umożliwia bezproblemowe
odpowietrzanie smoczka, zmniejszając ryzyko wystąpienia kolki

Kształt smoczka zbliżony do piersi mamy, ułatwia łączenie karmienia piersią i butelką

Szeroki otwór i trwała, precyzyjna skala pozwalają na łatwe trzymanie i napełnianie.

Butelki szklane rekomendowane są dla najmłodszych dzieci, ponieważ łatwiej utrzymać je w czystości i dłużej utrzymuja prawidłową temperaturę pokarmu.

Ze wględów bezpieczpieczeństwa, szklana butelka w czasie karmienia powinna być trzymana przez osobę dorosłą.

Standardowo wyposażona w antykolkowy smoczek silikonowy o przepływie szybkim 12m+

Nie dezynfekować w sterylizatorze mikrofalowym!

Cena butelki 120ml : ~16zł
Cena butelki 240ml : ~21zł
Cena butelki 330ml : ~13zł

środa, 8 października 2014

Szklane butelki dla niemowląt

Szukam obecnie informacji o butelkach dla niemowląt...

Interesują mnie głównie szklane... Które łatwiej się myje i w moim odczuciu są zdrowsze. Czekam na informacje od producentów - w jakich fabrykach powstają interesujące mnie produkty... A wszystkich którzy mieli okazję korzystać z takich produktów proszę o opinię na temat komfortu użytkowania

czwartek, 7 sierpnia 2014

Pijesz Colę z puszki... lepiej oglądnij !


Aluminium - o tym nie mówi się głośno - 25.06.2014



Po oglądnięciu filmu jestem jeszcze większym przeciwnikiem napojów gazowanych w puszkach ... oraz kawy w puszkach ... 

Dla przypomnienia tekst o PH różnych napojów : http://duzymiliterami.blogspot.com/2014/01/coca-cola-jest-trucizna.html


wtorek, 25 lutego 2014

Co dzieje się w Twoim ciele przez 60 minut po wypiciu coli?

Artykuł i zdjęcia ze strony : http://www.pocztazdrowia.pl/

Słońce, upał, pragnienie… Bierzesz do ręki zimną aluminiową puszkę, pokrytą kropelkami wody. Podnosisz zawleczkę… Pssst!… co za ulga.
Gazowany napój spływa do gardła. Gaz uderza Ci do nosa i oczy zaczynają łzawić, ale to takie dobre! I kolejny łyk…

10 minut później

Jeżeli wypiłeś już całą puszkę coli, to właśnie dostarczyłeś do organizmu równowartość 7 dużych (5g) kostek cukru!1 W normalnych warunkach powinno to wywołać u Ciebie odruch wymiotny2, ale zawarty w coli kwas fosforowy zakwasza ją i stąd wrażenie orzeźwienia3.

Po 20 minutach

Stężenie cukru we krwi gwałtownie wzrasta, wystawiając organizm na pierwszą próbę. Trzustka zaczyna produkować ogromne ilości insuliny. Tylko w ten sposób Twoje ciało będzie mogło przetworzyć nadwyżkę cukru w tłuszcz, który jest łatwiej przyswajany przez organizm.
W wyniku tego procesu tłuszcz zostaje zmagazynowany w postaci kuleczek. Co prawda są one mało estetyczne, ale za to przez pewien czas nieszkodliwe – natomiast nadmiar glukozy we krwi jest jak śmiertelna trucizna. Jedynie wątroba jest w stanie magazynować glukozę, ale tylko w ograniczonym stopniu.

Po 40 minutach

Większość kofeiny zawartej w coli zostaje wchłonięta przez organizm. Kofeina powoduje rozszerzenie źrenic oraz podnosi ciśnienie krwi.
W tym samym momencie podnosi się stężenie cukru w wątrobie, co powoduje uwolnienie cukru do krwi.

Po trzech kwadransach

Organizm zaczyna produkować zwiększoną ilość dopaminy. Dopamina to hormon stymulujący „ośrodek przyjemności” w mózgu. Taka sama reakcja występuje po zażyciu heroiny.
To nie jedyna wspólna cecha łącząca narkotyki i cukier. Od cukru również można się uzależnić. I to do tego stopnia, że w jednym z badań wykazano, że cukier uzależnia silniej od kokainy4. Nic więc dziwnego, że osoba uzależniona od coli zachowuje się przed jej wypiciem jak narkoman na głodzie.

Po 60 minutach

Stężenie cukru we krwi znacznie się obniża (stan ten nazywamy hipoglikemią), a wraz z nim obniża się również poziom energii oraz koncentracji.
Aby tego wszystkiego uniknąć, najlepiej pić wodę.

„Nie jestem rośliną doniczkową!”

Tak, wiem, ciężko jest się przestawić na picie wody, kiedy od niepamiętnych czasów przyzwyczajony jesteś do picia słodzonych napojów gazowanych, kawy i herbaty, albo też wina czy piwa.
Wydaje Ci się wtedy, że woda po prostu nie ma smaku. „Nie jestem rośliną doniczkową!”, „…w wodzie to się nogi moczy” – żartujesz, sięgając przy stole po butelkę czerwonego wina.
Tak naprawdę jednak problem wcale nie leży w smaku. Kto nie ma ochoty na wodę, pewnie wcale nie jest spragniony. A jeśli nie odczuwasz pragnienia, to znaczy, że brakuje Ci ruchu.
Po tym, jak porządnie się spocisz podczas pracy czy uprawiania sportu, wypicie kilku szklanek wody to nie tylko konieczność – to prawdziwa przyjemność.
Kiedy byłem mały, mama zapisała mnie i starszego brata na zajęcia judo. Zostaliśmy wtłoczeni do sali o powierzchni trzydziestu metrów kwadratowych, oświetlonej neonówkami, pokrytej tatami (tradycyjną matą japońską) i ze świetlikami zamiast okien. Po intensywnej rozgrzewce, podczas której musieliśmy skakać, biegać, robić pompki i brzuszki, trener kazał nam walczyć na stojąco i na matach, a na koniec (i to była najlepsza zabawa) walczyliśmy „na konikach”, czyli, usadowieni na ramionach kolegów, próbowaliśmy zrzucać innych „rycerzy”.
Pod koniec zajęć, czerwoni, zziajani, spoceni, rzucaliśmy się do szatni, gdzie, w pobliżu toalet, znajdowały się umywalki z ciepłą wodą – może i była ciepła, ale jaka smaczna! Nawet zapach rozchodzący się z toalet nie przeszkadzał nam w napełnianiu żołądków tą pyszną wodą. Najbardziej niecierpliwi pili ją prosto z kranów, a inni nabierali ją w dłonie i wypijali, starając się nie rozlewać cennego płynu. Wolę nie myśleć, ile przy okazji wymieniliśmy bakterii.
A mimo to nie pamiętam, żeby woda smakowała mi kiedykolwiek lepiej niż tam, w szatni naszego klubu.

Dlaczego warto przestać pić colę?

Zastanów się. Po wysiłku możesz mieć ochotę na colę lub schłodzone piwo, ale okazuje się, że napicie się wody daje więcej przyjemności. Woda jest najsmaczniejsza wtedy, kiedy naprawdę chce nam się pić; podobnie dzieje się, kiedy jesteśmy bardzo głodni. Po powrocie z wyprawy w góry nic nie smakuje tak dobrze jak zwykła kiełbasa i nic tak nie pomaga w powrocie do codziennych zajęć.
To jednak nie tylko przyjemność. Picie wody pomaga zmniejszyć spożycie szkodliwych substancji, takich jak:
  • kwas fosforowy, który zaburza metabolizm wapnia i powoduje osteoporozę oraz rozmiękanie kości i zębów,
  • cukier, który przyczynia się do zachorowania na cukrzycę, choroby układu krążenia, artretyzm i choroby nowotworowe oraz do powstawania przewlekłych stanów zapalnych,
  • aspartam, który powoduje aż 92 skutki uboczne, w tym guzy mózgu, epilepsję, nadwrażliwość emocjonalną i cukrzycę,
  • kofeina, która powoduje drgawki, bezsenność, bóle głowy, nadciśnienie, demineralizację kości i utratę witamin.
Ponadto kwaśny odczyn coli jest zabójczy dla zębów. Czy zauważyłeś, jak po wypiciu coli zgrzytają Ci zęby? Cola ma więcej kwasu niż sok z cytryny, można jej więc używać do odrdzewiania metalu (spróbuj zostawić zardzewiałą monetę w coli na pół godziny i zobacz, co się stanie). Jeżeli często pijesz colę, szkliwo Twoich zębów może stać się porowate, zżółknąć lub zszarzeć.
O wpływie coli na otyłość można mówić bez końca: u dzieci pijących colę ryzyko otyłości wzrasta o 60%. Oczywiście możesz dawać dzieciom słodkie napoje gazowane, jeśli tylko chcesz:
  • zwiększyć ryzyko ich zachorowania na cukrzycę,
  • zwiększyć ryzyko ich zachorowania na nowotwory,
  • uzależnić je od cukru.
Oto najlepszy sposób na oszczędzanie w trudnych czasach: nie pozwól, aby w Twoim domu zagościły słodkie napoje! Zacznij na nowo pić wodę: rozpoczynaj dzień szklanką wody wypijaną przed śniadaniem. Sprawisz tym radość swoim nerkom, które ciężko pracują cały dzień, aby oczyszczać Twoją krew. Będą one zdrowsze, czystsze, a Ty poczujesz się znacznie lepiej.
Na zdrowie!
Jean-Marc Dupuis
PS: Jeśli myślisz, że te informacje mogą zainteresować kogoś znajomego, śmiało mu je prześlij. A jeśli jeszcze nie jesteś prenumeratorem Poczty Zdrowia, a również chciałbyś otrzymywać ten newsletter bezpłatnie, możesz wpisać swój adres e-mail w ramkę po prawej stronie ekranu.
Źródła:
1. Quantité de sucre dans le coca-cola, http://www.meax.fr/post/quantite-de-sucre-dans-le-coca-cola.html
2. What Happens to Your Body Within an Hour of Drinking a Coke, http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2008/01/19/what-happens-to-your-body-within-an-hour-of-drinking-a-coke.aspx
3. Coca-Cola une boisson dangereuse et cancérigène, http://www.dangersalimentaires.com/2011/04/coca-cola-une-boisson-dangereuse-et-cancerigene/
4. Intense Sweetness Surpasses Cocaine Reward, http://www.plosone.org/article/fetchArticle.action?articleURI=info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0000698

czwartek, 6 lutego 2014

Rząd popiera zakaz niezdrowej żywności w sklepikach szkolnych. Sprawdzamy, co nie przejdzie przez sito ustawy

Ze strony : http://natemat.pl

Wg. propozycji nowej ustawy dzieci nie kupią już tych produktów
Wg. propozycji nowej ustawy dzieci nie kupią już tych produktów • Fot: Antoni Bohdanowicz/naTemat.pl
Politycy PSL czekali ponad 16 miesięcy, by rząd rozpatrzył ich projekt ustawy o zakazie sprzedaży niezdrowej żywności w szkołach. Politycy w ten sposób chcą walczyć z falą otyłości wśród polskich dzieci. – Szkoła ma uczyć, edukować, a żywienie, zdrowy styl życia to także edukacja, to także misja szkoły – mówił podczas składania projektu w 2012 r. Jan Bury. 

Rzecznik PSL Krzysztof Kosiński napisał na Twitterze: „Liczymy na pozytywną opinię całego rządu”. Skoro rząd pozytywnie zaopiniował ustawę postanowiliśmy przyjrzeć się produktom, które w wyniku wprowadzenia ustawy mogłyby zniknąć z półek sklepików szkolnych. 

Zakupy
Wycieczka do lokalnego sklepu miała jeden cel – wsadzić do koszyka wszystkie produkty, które mogłyby być sprzedawane w sklepikach szkolnych. W związku z tym, że nie da się bez specjalistycznych badań określić składu cukru w takich produktach jak pączki, czy drożdżówki, z góry uznaliśmy je za niezdrowe.

Do naszego koszyka wrzuciliśmy wyłącznie te produkty, które miały na sobie etykiety. Dzięki nim mogliśmy się dowiedzieć ile znajduje się w nich niezdrowego cukru, czy szkodliwej soli. Przyznamy się, że i z tym natrafialiśmy mieliśmy pewne problemy.

Ustaliśmy pewne kryteria. Jeśli na produkcie nie było napisane jasno i wyraźnie ile jest w nim cukru naturalnego, a ile jest cukru dodanego to uznawaliśmy, że opisane cukry są dodanymi. Oczywiście jest to pewna manipulacja. Ustawa walczy bowiem tylko z substancjami dodawanymi do jedzenia. Z drugiej strony zmusi producentów, by jasno i wyraźnie opisywali składniki na etykietach. Dziś są z tym problemy. Jaki producent batoników informuje na przykład, czy w jego batonie są tłuszcze trans? Z pewnością jeden duży producent wycofał je ze swoich produktów. A inni?
CO MA ZNIKNĄĆ ZE SZKOŁY
Fragment projektu ustawy
Na terenach przedszkoli, szkół podstawowych, szkół gimnazjalnych oraz innych zakładów i placówek oświatowo-wychowawczych oraz opiekuńczo-wychowawczych zakazuje się sprzedaży lub podawania następujących środków spożywczych:

a) słodycze oraz wyroby cukiernicze i ciastkarskie o zawartości cukru przekraczającej 10g cukrów dodanych2 na 100g produktu;

b) środki spożywcze szybkiego przygotowania typu fast food i typu instant serwowane na poczekaniu o zawartości sodu przekraczającej 300 mg Na w 100 g produktu;

c) przekąski z dodatkiem soli o zawartości sodu przekraczającej 300 mg Na w 100 g produktu;

d) produkty mleczne o zawartości cukrów dodanych powyżej 15g w 100 g/ml produktu;

e) produkty zbożowe o zawartości cukrów dodanych powyżej 25g w 100g produktu;

f) dżemy, marmolady, syropy wysokosłodzone o zawartości cukrów dodanych powyżej 50g na 100g produktu;

g) napoje gazowane i niegazowane z dodatkiem cukrów i syntetycznych barwników;

h) napoje energetyzujące i izotoniczne;

Czego dzieci na pewno nie kupią
Zacznijmy może od jednego z głównych wrogów otyłości wśród dzieci, czyli napoi, gazowanych i niegazowanych. W sklepie kupiliśmy trzy produkty: Colę, napój o tym smaku, oraz napój w kartonie o smaku brzoskwiniowo-jabłkowym. Przynajmniej większość z nas pamięta, że w sklepiku szkolnym nie było problemów, by takie produkty kupić. 

Tymczasem projekt ustawy mówi, że w sklepikach szkolnych nie będzie można sprzedawać napoi gazowanych, a także napojów, które zawierają cukier i sztuczne barwniki. By się upewnić zajrzeliśmy na etykiety butelek które kupiliśmy. Cola z racji bąbelków od razu dostała zakaz. Napój o smaku coli, skierowany zresztą do dzieci został wyeliminowany z powodu sztucznych barwników. Natomiast napój jabłkowo-brzkoskwiniowy był słodzony. To też wg propozycji ustawy PSL dyskwalifikuje ten produkt. 

Co dzieci będą mogły kupić w sklepiku szkolnym? Co najwyżej soki owocowe bez dodatku cukru, a także wodę.

Batoniki i czipsy też znikną
W kolejnej grupie ustawiliśmy chipsy i słodycze. Czy dzieci będą mogły je kupować w sklepiku? Patrzymy na skład paczki chipsów: jedna porcja 30 gram dostarcza 0,2 gram sodu. Teraz spójrzmy na wytyczne PSL i zobaczmy, czy można je sprzedawać, czy nie? 
„PROJEKT USTAWY O ZMIANIE BEZPIECZEŃSTWA ŻYWIENIA”
autorstwa PSL
Przekąski z dodatkiem soli o zawartości sodu przekraczającej 300 mg na\w 100 g produktu; CZYTAJ WIĘCEJ

Mamy zatem odpowiedź. Choć to był prawie, że pewniak. A orzechy arachidowe w polewie cukrowej? Ustawy mówi, że mogą mieć do 10% procent cukru w sobie. Paczka waży 150 g, a według opisu na opakowaniu ma 19,3 grama cukru. Czyli 13 procent orzeszków w polewie to cukier. Koniec z takimi produktami w sklepie. 

Co chyba oczywiste, w szkołach na pewno nie kupimy batoników. Ten który my kupiliśmy miał zdecydowanie za dużo cukru. Podobnie było z rogalikiem, który miał zdecydowanie więcej cukru niż maksymalne 10 gramów. Ze sklepików szkolnych znikną również niezwykle popularne, i tanie herbatniki. To dlatego, że w 100 gramach herbatnika znajdziemy aż 25 gramów cukru. To dla posłów PSL zdecydowanie za dużo.

Zdrowy tryb życia nie znaczy zdrowe dla dzieci 
Coś jeszcze zniknie z półek sklepików szkolnych? Jak się okazuje „pożywna kaszka o smaku truskawkowym” ma w sobie za dużo cukru. Podobnie jest z kanapką zbożową, oraz batonem musli. One także ze względu na zbyt dużą ilość cukru nie będą mogły być sprzedawane w szkołach.

Wygląda na to, że całkiem sporo rzeczy zniknie. Półki w sklepikach szkolnych przejdą metamorfozę. Czy coś poza wspomnianą wodą i sokiem marchwiowym się ostanie? Na pewno serek homogenizowany. Co prawda zawiera on cukier, ale to na tyle śladowa ilość, że nawet nie jest blisko przekroczenia limitu proponowanego przez PSL.

Chemia to samo zdrowie
Jednak sensacyjnie w zestawie produktów, które nie znikną znajduje się... zupa błyskawiczna. Sami byliśmy w szoku, ale porównaliśmy propozycję ustawy i składniki tej zupy instant. Dlaczego? 
PROJEKT USTAWY O BEZPIECZEŃSTWIE ŻYWNOŚCI I ŻYWIENIA
autorstwa PSL
Środki spożywcze szybkiego przygotowania typu fast food i typu instant serwowane na poczekaniu o zawartości sodu przekraczającej 300 mg na w 100 g produktu; CZYTAJ WIĘCEJ

Teraz patrzymy na informacje od producenta gorącego kubka. Na opakowaniu nie ma żadnej informacji o sodzie. W internecie na stronie producenta też nie mogliśmy znaleźć. Jedynie na stronie Vitalia.pl znaleźliśmy dodatkowe informacje, z których wynikało, że sodu nie było. Dlatego produkt ten może zostać dopuszczony. Ustawa nie zakazuje dodawania różnego rodzaju stabilizatorów oraz utrwalaczy smaków. W zupie był dodatek oznaczony kodem E150C.

Wychodzi na to, że PSL chce przejść przez sklepiki szkolne jak tornado. Ich ustawie nie oprze się większość produktów. Co ciekawe, z półek znikną produkty uchodzące za zdrowe, jak batoniki musli, a zostaną „niezdrowe” typu zupy instant. Pytanie teraz do ustawodawców: czy odpowiednio przygotowali ustawę? Czy przypadkiem czegoś nie przeoczyli?

Hmm. Mam odpowiedź. W ustawie napisano o "cukrach dodanych". Prędko się może okazać, że cukier w coli nie jest "cukrem dodanym", ale naturalnym :-)

HM