Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodycze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodycze. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 lutego 2014

Rząd popiera zakaz niezdrowej żywności w sklepikach szkolnych. Sprawdzamy, co nie przejdzie przez sito ustawy

Ze strony : http://natemat.pl

Wg. propozycji nowej ustawy dzieci nie kupią już tych produktów
Wg. propozycji nowej ustawy dzieci nie kupią już tych produktów Fot: Antoni Bohdanowicz/naTemat.pl
Politycy PSL czekali ponad 16 miesięcy, by rząd rozpatrzył ich projekt ustawy o zakazie sprzedaży niezdrowej żywności w szkołach. Politycy w ten sposób chcą walczyć z falą otyłości wśród polskich dzieci. – Szkoła ma uczyć, edukować, a żywienie, zdrowy styl życia to także edukacja, to także misja szkoły – mówił podczas składania projektu w 2012 r. Jan Bury. 

Rzecznik PSL Krzysztof Kosiński napisał na Twitterze: „Liczymy na pozytywną opinię całego rządu”. Skoro rząd pozytywnie zaopiniował ustawę postanowiliśmy przyjrzeć się produktom, które w wyniku wprowadzenia ustawy mogłyby zniknąć z półek sklepików szkolnych. 

Zakupy
Wycieczka do lokalnego sklepu miała jeden cel – wsadzić do koszyka wszystkie produkty, które mogłyby być sprzedawane w sklepikach szkolnych. W związku z tym, że nie da się bez specjalistycznych badań określić składu cukru w takich produktach jak pączki, czy drożdżówki, z góry uznaliśmy je za niezdrowe.

Do naszego koszyka wrzuciliśmy wyłącznie te produkty, które miały na sobie etykiety. Dzięki nim mogliśmy się dowiedzieć ile znajduje się w nich niezdrowego cukru, czy szkodliwej soli. Przyznamy się, że i z tym natrafialiśmy mieliśmy pewne problemy.

Ustaliśmy pewne kryteria. Jeśli na produkcie nie było napisane jasno i wyraźnie ile jest w nim cukru naturalnego, a ile jest cukru dodanego to uznawaliśmy, że opisane cukry są dodanymi. Oczywiście jest to pewna manipulacja. Ustawa walczy bowiem tylko z substancjami dodawanymi do jedzenia. Z drugiej strony zmusi producentów, by jasno i wyraźnie opisywali składniki na etykietach. Dziś są z tym problemy. Jaki producent batoników informuje na przykład, czy w jego batonie są tłuszcze trans? Z pewnością jeden duży producent wycofał je ze swoich produktów. A inni?
CO MA ZNIKNĄĆ ZE SZKOŁY
Fragment projektu ustawy
Na terenach przedszkoli, szkół podstawowych, szkół gimnazjalnych oraz innych zakładów i placówek oświatowo-wychowawczych oraz opiekuńczo-wychowawczych zakazuje się sprzedaży lub podawania następujących środków spożywczych:

a) słodycze oraz wyroby cukiernicze i ciastkarskie o zawartości cukru przekraczającej 10g cukrów dodanych2 na 100g produktu;

b) środki spożywcze szybkiego przygotowania typu fast food i typu instant serwowane na poczekaniu o zawartości sodu przekraczającej 300 mg Na w 100 g produktu;

c) przekąski z dodatkiem soli o zawartości sodu przekraczającej 300 mg Na w 100 g produktu;

d) produkty mleczne o zawartości cukrów dodanych powyżej 15g w 100 g/ml produktu;

e) produkty zbożowe o zawartości cukrów dodanych powyżej 25g w 100g produktu;

f) dżemy, marmolady, syropy wysokosłodzone o zawartości cukrów dodanych powyżej 50g na 100g produktu;

g) napoje gazowane i niegazowane z dodatkiem cukrów i syntetycznych barwników;

h) napoje energetyzujące i izotoniczne;

Czego dzieci na pewno nie kupią
Zacznijmy może od jednego z głównych wrogów otyłości wśród dzieci, czyli napoi, gazowanych i niegazowanych. W sklepie kupiliśmy trzy produkty: Colę, napój o tym smaku, oraz napój w kartonie o smaku brzoskwiniowo-jabłkowym. Przynajmniej większość z nas pamięta, że w sklepiku szkolnym nie było problemów, by takie produkty kupić. 

Tymczasem projekt ustawy mówi, że w sklepikach szkolnych nie będzie można sprzedawać napoi gazowanych, a także napojów, które zawierają cukier i sztuczne barwniki. By się upewnić zajrzeliśmy na etykiety butelek które kupiliśmy. Cola z racji bąbelków od razu dostała zakaz. Napój o smaku coli, skierowany zresztą do dzieci został wyeliminowany z powodu sztucznych barwników. Natomiast napój jabłkowo-brzkoskwiniowy był słodzony. To też wg propozycji ustawy PSL dyskwalifikuje ten produkt. 

Co dzieci będą mogły kupić w sklepiku szkolnym? Co najwyżej soki owocowe bez dodatku cukru, a także wodę.

Batoniki i czipsy też znikną
W kolejnej grupie ustawiliśmy chipsy i słodycze. Czy dzieci będą mogły je kupować w sklepiku? Patrzymy na skład paczki chipsów: jedna porcja 30 gram dostarcza 0,2 gram sodu. Teraz spójrzmy na wytyczne PSL i zobaczmy, czy można je sprzedawać, czy nie? 
„PROJEKT USTAWY O ZMIANIE BEZPIECZEŃSTWA ŻYWIENIA”
autorstwa PSL
Przekąski z dodatkiem soli o zawartości sodu przekraczającej 300 mg na\w 100 g produktu; CZYTAJ WIĘCEJ

Mamy zatem odpowiedź. Choć to był prawie, że pewniak. A orzechy arachidowe w polewie cukrowej? Ustawy mówi, że mogą mieć do 10% procent cukru w sobie. Paczka waży 150 g, a według opisu na opakowaniu ma 19,3 grama cukru. Czyli 13 procent orzeszków w polewie to cukier. Koniec z takimi produktami w sklepie. 

Co chyba oczywiste, w szkołach na pewno nie kupimy batoników. Ten który my kupiliśmy miał zdecydowanie za dużo cukru. Podobnie było z rogalikiem, który miał zdecydowanie więcej cukru niż maksymalne 10 gramów. Ze sklepików szkolnych znikną również niezwykle popularne, i tanie herbatniki. To dlatego, że w 100 gramach herbatnika znajdziemy aż 25 gramów cukru. To dla posłów PSL zdecydowanie za dużo.

Zdrowy tryb życia nie znaczy zdrowe dla dzieci 
Coś jeszcze zniknie z półek sklepików szkolnych? Jak się okazuje „pożywna kaszka o smaku truskawkowym” ma w sobie za dużo cukru. Podobnie jest z kanapką zbożową, oraz batonem musli. One także ze względu na zbyt dużą ilość cukru nie będą mogły być sprzedawane w szkołach.

Wygląda na to, że całkiem sporo rzeczy zniknie. Półki w sklepikach szkolnych przejdą metamorfozę. Czy coś poza wspomnianą wodą i sokiem marchwiowym się ostanie? Na pewno serek homogenizowany. Co prawda zawiera on cukier, ale to na tyle śladowa ilość, że nawet nie jest blisko przekroczenia limitu proponowanego przez PSL.

Chemia to samo zdrowie
Jednak sensacyjnie w zestawie produktów, które nie znikną znajduje się... zupa błyskawiczna. Sami byliśmy w szoku, ale porównaliśmy propozycję ustawy i składniki tej zupy instant. Dlaczego? 
PROJEKT USTAWY O BEZPIECZEŃSTWIE ŻYWNOŚCI I ŻYWIENIA
autorstwa PSL
Środki spożywcze szybkiego przygotowania typu fast food i typu instant serwowane na poczekaniu o zawartości sodu przekraczającej 300 mg na w 100 g produktu; CZYTAJ WIĘCEJ

Teraz patrzymy na informacje od producenta gorącego kubka. Na opakowaniu nie ma żadnej informacji o sodzie. W internecie na stronie producenta też nie mogliśmy znaleźć. Jedynie na stronie Vitalia.pl znaleźliśmy dodatkowe informacje, z których wynikało, że sodu nie było. Dlatego produkt ten może zostać dopuszczony. Ustawa nie zakazuje dodawania różnego rodzaju stabilizatorów oraz utrwalaczy smaków. W zupie był dodatek oznaczony kodem E150C.

Wychodzi na to, że PSL chce przejść przez sklepiki szkolne jak tornado. Ich ustawie nie oprze się większość produktów. Co ciekawe, z półek znikną produkty uchodzące za zdrowe, jak batoniki musli, a zostaną „niezdrowe” typu zupy instant. Pytanie teraz do ustawodawców: czy odpowiednio przygotowali ustawę? Czy przypadkiem czegoś nie przeoczyli?

Hmm. Mam odpowiedź. W ustawie napisano o "cukrach dodanych". Prędko się może okazać, że cukier w coli nie jest "cukrem dodanym", ale naturalnym :-)

czwartek, 23 stycznia 2014

Słodycze? Nie na zdrowie!

Ze strony : http://eko-polska.pl/

Wywołuje różne dolegliwości, przyczynia się do powstawania wielu chorób, powoduje uzależnienie, jednak ciągle nie możemy do końca uwierzyć, że nam szkodzi. CUKIER - substancja pozbawiona jakichkolwiek wartości odżywczych, niepokojąco wszechobecna w naszym życiu. Dokładnie poznaj wilka w owczej skórze.
Wiele reklam telewizyjnych pokazuje młodych ludzi rozkoszujących się smakiem czekoladek, błyskawicznie zaspokajających głód za pomocą rozpływających się w ustach batoników, gaszących pragnienie colą, a tymczasem? Zgodnie z opiniami żywieniowców i lekarzy żaden inny pokarm nie wywołuje bezpośrednio i pośrednio tylu dolegliwości i nie jest odpowiedzialny za powstawanie tak wielkiej liczby chorób. Choć niewiele się o tym mówi, cukier powoduje też uzależnienie.

Wróg zębów
Błędnie uważa się cukier za produkt naturalny, czyli pełnowartościowy. Mimo że otrzymuje się go z buraków, jest to substancja całkowicie oczyszczona i pozbawiona jakichkolwiek wartości odżywczych. Słuszne więc pozostaje stwierdzenie, że dostarcza ''pustych kalorii''. Jest też zdecydowanie największym wrogiem dziecięcych zębów. Ponad 96% ludności krajów wysoko uprzemysłowionych cierpi na próchnicę, pojawia się ona u ok. 60% dzieci poniżej trzeciego roku życia oraz u 90% sześciolatków. Nie da się zaprzeczyć, że najbardziej winny temu jest właśnie cukier i dieta cywilizacyjna.

Wróg żołądka
Dzieci często skarżą się na bóle brzucha, których przyczyn nie dopatruje się jednak w nadmiernym spożyciu cukru. Substancja ta bardzo silnie drażni błonę śluzową żołądka. W wyniku podrażnienia wzrasta kwaśność i agresywność soku żołądkowego. Skutkiem tego jest wzmożone odczuwanie głodu, który często bywa zaspokajany słodyczami, i powstaje błędne koło. Efektem jest chroniczne zmęczenie i osłabienie organizmu. Nadmierne zakwaszenie żołądka i jelit powoduje zaburzenie ogólnoustrojowej równowagi kwasowo-zasadowej, co prowadzi do różnego rodzaju chorób układu pokarmowego m.in. zapalenia żołądka i jelit. Cukier zaburza też równowagę flory bakteryjnej przewodu pokarmowego, w wyniku czego upośledzone zostają mechanizmy wchłaniania wielu składników pokarmowych.

Wróg witamin
Cukier nazywany jest słusznie ''złodziejem witamin''. Procesy trawienne wymagają obecności wielu różnych składników, m.in. witamin i substancji mineralnych, aby pożywienie zostało właściwie strawione. Produkt, w którego składzie dominuje cukier, takich składników nie posiada. Zatem zjedzenie czekoladki czy batonika wiąże się ze zubożeniem organizmu w cenne substancje odżywcze, ponieważ musi on je w ten czy inny sposób uzyskać. Zwykle pobiera je z innych spożytych przez nas pełnowartościowych produktów, takich jak warzywa, owoce i zboża.

Uwaga B1!
Bez witaminy B1 rozkład cukru w ogóle nie jest możliwy. Duże spożycie cukru i słodyczy powoduje zwiększone zapotrzebowanie na tę witaminę, która występuje przede wszystkim w kaszach i pieczywie z pełnej mąki. W przypadku zaś, gdy w codziennym menu dominują produkty z białej mąki (jasny chleb, kluski, makarony) oraz przetworzone artykuły spożywcze, w krótkim czasie w organizmie dochodzi do niedoboru tej witaminy, jak też innych składników np. chromu, magnezu, cynku, wapnia, fosforu. Następstwem mogą być zaburzenia przemiany materii, skąd bierze początek wiele chorób określanych jako cywilizacyjne. Zatem częste jedzenie słodyczy może prowadzić do niedostatecznego zaopatrzenia organizmu w istotne składniki odżywcze. Objawy związane z takimi niedoborami to m.in.: chroniczne zmęczenie, kłopoty z koncentracją, obniżenie sprawności fizycznej, zaburzenia rytmu snu, zmniejszenie odporności na infekcje dróg oddechowych i skórne.

Wróg ucznia
Mechanizm reakcji organizmu na jednorazowe spożycie, szczególnie na pusty żołądek, dużej ilości cukru, jest następujący: cukier dostaje się do krwioobiegu i powoduje wzmożone wydzielanie insuliny, hormonu odpowiedzialnego za obniżanie poziomu cukru we krwi. Insulina szybko redukuje ilość cukru, w wyniku czego jego poziom we krwi spada poniżej normy, dochodzi do hipoglikemii. Organizm odczuwa więc znów niedobór energii. Informacja ta płynie do ośrodka głodu w mózgu. Czując głód, sięgamy po kolejny batonik? Słodycze jedzone na pusty żołądek powodują przyśpieszenie opisanego mechanizmu. Paradoksalnie więc nadmiar cukru we krwi prowadzi do obniżenia jego poziomu we krwi przy jednoczesnym, niebezpiecznym dla organizmu, wyczerpywaniu się zasobów insuliny. Objawami hipoglikemii są m.in.: brak koncentracji, bóle głowy związane z odczuwaniem głodu, osłabienie, zaburzenia pamięci, jak też zwiększone odczuwanie zimna, zaburzenia snu i emocjonalna niestabilność, np. uleganie skrajnym nastrojom. W szkole, nauczyciel może łatwo wziąć takie objawy za typowe rozkojarzenie dziecka.

Niepokojąca wszechobecność
Cukier nie jest składnikiem wyłącznie słodyczy, z czego rodzice często nie zdają sobie sprawy. Substancja ta występuje w przeznaczonych dla dzieci odżywkach, syropach, przecierach, sokach, jogurtach, napojach mlecznych, wszelkiego rodzaju gotowych produktach, takich jak kaszki i płatki śniadaniowe. Czujność rodziców usypia zazwyczaj informacja o walorach zdrowotnych tych (przeznaczonych dla dzieci!) produktów. Mogą one jednak stanowić realne zagrożenie dla zdrowia, szczególnie jeśli jada się je codziennie lub bardzo często. Duża zawartość cukru nie dziwi w przypadku słodyczy, jednak trudno uwierzyć, że w gotowych pikantnych sosach czy ketchupie może być go nawet ok. 50%! Również kupowane w aptekach rozmaite preparaty zaskakują ilością znajdującego się w nich cukru, np. w multiwitaminowych może go być ponad 80%, w herbatkach dla niemowląt - ponad 90%.

Ukryty wróg
Producenci często i w różny sposób ukrywają informację o zawartości cukru w danym produkcie. Na przykład na opakowaniu czekolady czy batonika wśród składników wymienia się węglowodany, choć w tym przypadku jest to w całości czysty, izolowany cukier, ale takie uzupełnienie nie leży w interesie producenta. W gruncie rzeczy konsument rzadko kiedy otrzymuje rzetelną informację o zawartości cukru w kupowanym przez siebie produkcie.

Anna Kłosińska
fizjolog żywienia

Na podstawie książki Dobra dieta dla małych i dużych dzieci, A. Kłosińska, Świat Książki, Warszawa 2009.

Źródło: www.aktywniepozdrowie.pl 31.03.2011 r.

środa, 17 kwietnia 2013

KINDER CHOCOLATE ( Ferrero )




Składniki czekolada mleczna 40% (cukier, mleko pełne w proszku, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, emulgator: lecytyny (soja); wanilina), cukier, mleko odtłuszczone w proszku, tłuszcz roślinny, masło odwodnione, emulgator: lecytyny (soja); wanilina

Sucha masa mleczna: 33%, 
Składniki kakao: 13%

Wartość energetyczna w 100g : 564kcal 
Kod kreskowy (EAN) : 8000500111772
Kod kreskowy (EAN) : 40084077

Skorowidz:
E 322 Lecytyna 
Ze strony Federacji Konsumentów ( http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=35
Naturalny, roślinny emulgator i przeciwutleniacz pozyskiwany z olejów: sojowego, słonecznikowego lub rzepakowego. Występuje w żywych komórkach. Uważany za nieszkodliwy.

Ze strony ABC ZDROWIE : http://portal.abczdrowie.pl/lecytyna-sojowa 
Lecytyna sojowa to mieszanina fosfolipidów oraz steroli pełniących w organizmie człowieka ważne dla życia funkcje. Lecytyna buduje błony komórkowe, stanowi źródło choliny. Dieta bogata w lecytynę poprawia pamięć, obniża poziom cholesterolu LDL oraz korzystnie wpływa na komórki wątroby.

wanilina - Z Wikipedii : http://pl.wikipedia.org/wiki/Wanilina
Wanilina (nazwa systematyczna: 4-hydroksy-3-metoksybenzaldehyd, C8H8O3) – organiczny związek chemiczny posiadający kilka grup funkcyjnych: aldehydową -CHO, hydroksylową -OH i eterową -O-R. 

Stanowi jeden ze składników aromatycznych wanilii. 

Wanilina otrzymywana jest syntetycznie na dużą skalę i stosowana w przemyśle spożywczym i kosmetycznym jako związek zapachowy. U osób wrażliwych może wywołać podrażnienia skóry, egzemę, zmiany pigmentacji i kontaktowe zapalenie skóry. Znajduje się w rejestrze NIH niebezpiecznych związków chemicznych.

NIH - National Institutes of Health (Krajowy Instytut Zdrowia USA)

Podsumowanie... czekoladki posiadają dużo cukru... czyli nie należy zjadać ich w nadmiarze :) ... poza tym ich skład jest stosunkowo prosty i nie mam co do niego większych zastrzeżeń ( sprawa waniliny nie jest dla mnie jasna - muszę zgłębić ten temat, ale każdy "cukier waniliowy" kupowany w sklepie to cukier wanilinowy... więc nawet w domowych wypiekach znajdzie się wanilina !! 
Moja ocena 8/10 




HM