środa, 16 października 2013

CHRZAN - czyli jak bronię się przed infekcją...


CHRZAN
- pospolity jest wieloletnią wytrzymałą na mróz byliną z rodziny kapustowatych. Pochodzi z Europy Wschodniej, w której był uprawiany już od IX wieku. Znany i ceniony był już w starożytności, Rzymianie i Egipcjanie cenili jego zdrowotne i konserwujące właściwości. Jest rośliną przyprawową i leczniczą, rosnącą dziko, jak również uprawianą w ogrodach. Spotkamy go na całym świecie, w całej Europie, Ameryce Północnej, Azji, w tym również na terenie całej Polski. Posiada duże dorastające do 1,5 metra łodygowe liście wykorzystywane do przygotowania kwaszonek, ale głównie chrzan jest uprawiany dla grubego mięsistego białego korzenia.

niedziela, 6 października 2013

Jak odróżnić polski czosnek od chińskiego ?

CZOSNEK CHIŃSKI Image: FreeDigitalPhotos.net

CZOSNEK POLSKI fot: DUŻYMI LITERAMI ; 

O tym skarbie z bożej apteki natury warto  sobie przypomnieć zwłaszcza wtedy, gdy nasz organizm potrzebuje pomocy w skutecznej obronie przed wirusami. Warzywo to zawiera wiele dobroczynnych dla człowieka pochodnych siarki, produkowanych niejako przy okazji i służących roślinie do ochrony przed grzybami i bakteriami. Czosnek warto spożywać szczególnie po kuracjach antybiotykowych, bo pomaga odbudować zniszczoną florę bakteryjną w naszych jelitach. Warzywo niszczy bakterie oraz drożdżaki. Jest naturalnym lekiem na grzybice, pleśniawki, pasożyty przewodu pokarmowego. Silnie oddziałuje też na trzustkę i pobudza ją do wydzielania insuliny. Dzięki tej unikalnej właściwości jest szczególnie polecany cukrzykom.

Kupno dobrego czosnku nie jest jednak proste. Sklepy zasypane są dorodnie wyglądającymi i tanimi produktami z Chin, ale w Azji do uprawy tej rośliny można używać chemikaliów, antybiotyków i pestycydów zakazanych w Unii Europejskiej. Dlatego radzimy szukać rodzimego warzywa. Łatwo je odróżnić od chińskiego, bo ząbki nie są tak równe i śnieżnobiałe jak w przypadku chińskiego czosnku, łupina ma natomiast różowo - szary kolor, a warzywo intensywnie pachnie i tak też smakuje. Chińskie odmiany są mało aromatyczne. To właśnie substancje aromatyczne świadczą o dużej zawartości tzw. fitoncydów i są zasadniczym walorem zdrowotnym i aromatycznym tej rośliny. Aromatyczne fitoncydy są substancją chroniącą czosnek przed chorobami i szkodnikami i stanowią główny związek leczący różne schorzenia dróg oddechowych, zwiększający naszą odporność. Chiński czosnek jest również większy niż polski czosnek. Chiński czosnek podczas dłuższego przechowywania gnije i pleśnieje, a polski usycha lub kiełkuje. Czosnek (rodzimy) najlepiej kupować we wrześniu lub październiku, bo wtedy jest najświeższy i najzdrowszy. Właściwie przechowywany czyli w suchym i chłodnym miejscu - zachowuje swoje właściwości przez kilka miesięcy. W kuchennej obróbce chiński czosnek też zachowuje się inaczej. Główki znacznie łatwiej się obiera. Nie kupujmy czosnku miękkiego, wysuszonego czy kiełkującego - nie będzie z niego żadnego pożytku. Nie łudźmy się też, że czosnek mielony, kupowany jako przyprawa (czosnek granulowany), ma jakiekolwiek zdrowotne działanie.


   Podsumowując - jeżeli mamy taką możliwość, to starajmy się kupować czosnek bezpośrednio z dobrze znanego źródła. Tylko uprawa bez chemii rolnej gwarantuje najbardziej zrównoważoną i prawidłową kompozycję związków leczniczych w  czosnku, czyli najsilniejszym naturalnym antybiotyku.


Ze strony : http://www.odzywianie.info.pl

wtorek, 1 października 2013

Robią z dzieci grubasów. A otyłość zabija.

Ze strony : http://www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/kraj/1290158-robia-z-dzieci-grubasow-a-otylosc-zabija.html

Fot: ze strony : http://www.dziennikpolski24.pl

ZDROWIE. Pokolenie dzisiejszych nastolatków będzie żyło krócej niż ich rodzice


Dziennik PolskiDOROTA STEC-FUS
Do tej pory każde kolejne pokolenie żyło dłużej niż poprzednie. Ale to już przeszłość. Dlaczego? Wszystko przez epidemię otyłości. Tak twierdzi międzynarodowa grupa IOTF, zajmująca się m.in. badaniem przyczyn i skutków nadmiernej wagi u dzieci i młodzieży. Zdarzy się to w Europie po raz pierwszy.
Szokująca prognoza dotyczy również polskich dzieci, które jeszcze 20 lat temu należały do najszczuplejszych na naszym kontynencie. Dziś zaczynają zaliczać się do najbardziej otyłych.
- Co dziesiąte dziecko w Polsce cierpi na otyłość, co piąte na nadwagę - alarmuje dr Małgorzata Wójcik, endokrynolog z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w krakowskim Prokocimiu.
Dzieci ruszają się coraz mniej. Bardzo źle też jedzą. Rodzice tradycyjne obiady zastępują posiłkami typu fast food, a do szkoły zamiast kanapek dają pociechom pieniądze, z reguły przeznaczane na zakup chipsów czy batonów w szkolnych kioskach lub automatach.
Do tego dochodzi fatalna "moda" picia wysokokalorycznych, pełnych cukru napojów czy dosładzanych soków z kartonów. Wina leży też po stronie... mitów.
Jednym z nich jest przekonanie, że szczupłe dziecko musi być chore. Drugim - że dzieci otyłych rodziców muszą być grube. A to nieprawda, bo odpowiednie odżywianie i systematyczny ruch pozwalają uniknąć nadwagi. Jeśli jednak dzieci obciążone genami otyłości zgromadzą nadmierną liczbę kilogramów, to prawdopodobieństwo przedwczesnej śmierci z tego właśnie powodu wynosi u nich aż 80 procent!
Pediatrzy są przerażeni: od kilku lat diagnozują u kilkuletnich, otyłych pacjentów ciężkie choroby, które dotąd były "zarezerwowane" tylko dla dorosłych. Najgroźniejsze z nich to cukrzyca, stłuszczenie wątroby, nadciśnienie tętnicze, podwyższony cholesterol, bezdech senny, zaburzenia rozwoju stawów i kości. Coraz częściej stwierdzają także zaburzenia dojrzewania płciowego. Jest oczywiste, że szansa tych dzieci na przeżycie długich lat w zdrowiu jest niewielka. - Jeśli tej lawiny nie powstrzymamy, kolejne pokolenia będą żyły coraz krócej - ostrzega dr Małgorzata Wójcik.
Najważniejsze jest podniesienie świadomości rodziców, którzy nierzadko wolą, aby ich dzieci "siedziały" w domu niż grały w piłkę. Z raportu Światowej Organizacji Zdrowia z 2010 roku wynika, że wśród państw europejskich najwięcej czasu przed komputerem spędzają polskie 11-latki!

Jak uchronić dzieci przed otyłością? Trzeba zadbać o to, aby się ruszały!

Rodzice tuczą dzieci w trosce o... zdrowie. Nie zdają sobie sprawy, że robią z nich kaleki. Chętnie też zwalniają pociechy z lekcji wychowania fizycznego i innych zajęć sportowych. Przekonani są, że dzięki temu ich dzieci - niezmęczone - będą zdrowsze. Tymczasem jest odwrotnie.
- Lepiej mi wypisz zwolnienie z matematyki - tak chłopiec odpowiada na propozycję ojca, aby zwolnić go z lekcji wychowania fizycznego. - A dlaczego z matematyki? - pyta zdziwiony tata. - A dlaczego z wuefu? - brzmi riposta chłopca.
Taki jest główny motyw kampanii społecznej zatytułowanej "Stop zwolnieniom z wuefu", przygotowanej przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Jej głównym celem jest uświadomienie rodzicom i uczniom, że dla życia człowieka ruch jest nie mniej istotny niż nauka matematyki.
- Jeśli uczeń z jakichś przyczyn jest zwalniany z lekcji wychowania fizycznego, rodzice powinni mu zapewnić inną formę aktywności ruchowej. Ale z reguły tego nie robią - ubolewa dr Małgorzata Wójcik, endokrynolog z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu.
Tymczasem godzina umiarkowanego wysiłku dziennie oraz ograniczenie czasu wolnego spędzanego przy komputerze lub telewizorze do około godziny uchroni dziecko przed zgubną otyłością.
Jak zauważa dyrektor Artur Pasek z krakowskiego kuratorium, w szkołach podstawowych i gimnazjach w ostatnich latach absencja na wuefie wyraźnienie spadła. Dziś plaga ta dotyczy głównie szkół ponadgimnazjalnych, w których zwalnianie nastolatków z gimnastyki jest nadal powszechne. A nauczyciele nie kwestionują wypisywanych przez rodziców usprawiedliwień nawet wtedy, gdy podejrzewają ich bezzasadność.
Dlaczego? Bo odpowiadają za ucznia i jeśli dziecku, nakłonionemu do ćwiczeń wbrew woli rodziców, coś by się stało, pedagog miałby spore kłopoty.
Nie bez winy są też uczniowie, którzy wymuszają na rodzicach zwolnienia z tego przedmiotu, symulując różne dolegliwości. "Elementy wychowania zdrowotnego" wprowadzone do podstawy programowej miały m.in. uświadomić nastolatkom, jak ważny jest dla nich ruch. Ale na razie brak danych o efektach.
Szkoły zrozumiały też, że nie każdy uczeń lubi ćwiczenia w sali gimnastycznej. Coraz częściej proponują więc tzw. alternatywne formy aktywności ruchowej, organizowane w porozumieniu ze stowarzyszeniami sportowymi.
dorota.stec@dziennik. krakow.pl

poniedziałek, 16 września 2013

Słodkie napoje gazowane wzmagają agresję

Ze strony : http://ekokobieta.ekologia.pl


Czy Twoje dziecko zachowuje się agresywnie i ma problemy z koncentracją? Jeżeli tak, to odizoluj swoją pociechę od słodkich, gazowanych napojów. „Journal of Pediatrics” publikuje wyniki amerykańskich badań z których wynika, że pięciolatki, które piją duże ilości słodkich napojów gazowanych wykazują więcej agresywnych zachowań i mają problemy ze skupieniem uwagi.



Naukowcy z Columbia University w Nowym Jorku, University of Vermont w Burlington oraz Harvard School of Public Health w Bostonie wzięli pod lupę wyniki badań dotyczące około 3 tys. pięciolatków oraz ich mam z 20 dużych miast w USA. W ramach projektu „Fragile Families and Child Wellbeing Study” mamy wypełniały ankiety dotyczące zachowań i diety swoich dzieci. I co się okazało? 

Prawie połowa badanych maluchów piło co najmniej jeden słodki, gazowany napój dziennie, a aż 4 proc. po taki napój sięgało cztery razy w ciągu całego dnia. Analizując kwestionariusze naukowcy zauważyli pewien związek – im więcej dzieci piły słodkich napoi gazowanych, tym częściej przejawiały agresywne zachowania. Częściej też miały problem z nauką i koncentracją, niż ich rówieśnicy, których dieta pozbawiona jest tego typu napoi. Z największymi problemami borykały się dzieci, które spożywały 4-5 słodkie napoje dziennie. 

W jaki sposób słodkie napoje mogą wpływać na zachowanie? Są to produkty przetworzone, które zawierają często konserwanty, barwniki, a także kofeinę. Niektóre z tych dodatków naukowcy powiązali z zaburzeniami snu czy z impulsywnością. 

Naukowcy uważają, że badania nie stanowią wystarczającego dowodu na to, że słodkie napoje gazowane są odpowiedzialne za agresywne zachowanie u 5-latków. Zdaniem badaczy, należy wziąć pod uwagę wychowanie i otoczenia dziecka, by wyniki były bardziej wiarygodne.  

„Choć w naszych badaniach nie byliśmy w stanie zidentyfikować dokładnej przyczyny odpowiedzialnej za związek między piciem słodkich napojów gazowanych a zaburzeniami zachowania u dzieci podejrzewamy, że ograniczenie ich konsumpcji mogłoby ograniczyć lub wyeliminować te problemy” – skomentowała wyniki badań współautorka badań dr Shakira Suglia.
Ekologia.pl, Źrodło: Journal of Pediatrics

czwartek, 12 września 2013

Jak wybrać dobre masło?

Ze strony : http://kuchnia.wp.pl
Stojąc przed sklepową półką, można dostać zawrotu głowy: masło, tłuszcz mleczny, osełka, miks, zawartość tłuszczu mlecznego – 60, 75, 82 procent. Efekt taki, że często sięgamy po pierwszą lepszą kostkę albo tę… najtańszą. Uważajmy, bo może się okazać, że wcale nie kupiliśmy masła. Czym kierować się w czasie zakupów i jak wybrać najlepsze masło?
Jak wybrać dobre masło?
Nie dajmy się nabić w butelkę. Nie wszystko, co producent nazywa „masłem”, faktycznie nim jest. Prawdziwe masło w 82 proc. powinno składać się z tłuszczu mlecznego, a w 16 proc. z wody. Nie może być w nim domieszek tłuszczów roślinnych. Określenie „tłuszcz mleczny do smarowania”, który czasem znajduje się na opakowaniu, oznacza, że produkt zawiera mniej niż 80 proc. tłuszczu mlecznego. Natomiast miksy tłuszczowe wytwarza się z masła i olejów roślinnych.

Niestety, często nie mamy świadomości, że to, co producent umieszcza na etykiecie, nijak się ma do rzeczywistości. Z kontroli przeprowadzonych przez inspekcję handlową wynika, że niektórzy dodają do masła oleje roślinne, nie informując o tym klientów. Popularne masło ekstra zawiera czasem tanie oleje roślinne – głównie olej palmowy. Warto wiedzieć, że jest on bardzo nietrwały, dlatego poddaje się go obróbce. Traci wtedy swoje cenne składniki, wzrasta w nim natomiast udział szkodliwych nasyconych kwasów tłuszczowych. Zdaniem naukowców jedynie dwie kostki na dziesięć to prawdziwe masło.

Kupujemy masło


Nie zawsze jesteśmy w stanie rozpoznać podróbkę, ale są sposoby, by ustrzec się przed kupnem miksu sprzedawanego jako masło.

- Prawdziwe, dobre masło po wyjęciu z lodówki powinno być bardzo twarde i trudne do rozsmarowania. Jeśli sięgając po kostkę w sklepie, zauważymy, że jest ona miękka (np. bez trudu możemy wbić w nią palec), to nie masło.

- Zwracajmy uwagę na kolor i zapach. Prawdziwe masło powinno być prawie białe, a nie intensywnie żółte, czyli sztucznie barwione. Masło ma też mleczny zapach, podczas gdy miks tłuszczowy pachnie margaryną.

- Uważnie czytajmy etykietę. Musi być na niej słowo „masło” (choć, jak już wiemy, to także może oznaczać podróbkę). Niektórzy producenci wprowadzają jednak klientów w błąd, umieszczając na opakowaniu np. samo słowo „ekstra”. To oznacza, że mamy do czynienia z tłuszczem mlecznym albo miksem. Prawdziwym masłem nie jest także produkt, który producent nazwał „masełkiem”.

- Prawdziwe masło, gdy je roztapiamy, wytwarza białą pianę.

- Nie dajmy się nabrać na określenie „osełka” – niektórzy błędnie uważają, że oznacza ono masło lepszej jakości. Tyle że słowo „osełka” odnosi się jedynie do… kształtu. Taki produkt może być zwykłym miksem tłuszczowym.

- Zawsze czytajmy etykiety! Kostki, które w składzie mają emulgatory, sztuczne dodatki, barwniki, od razu odrzućmy.
Co jeszcze warto wiedzieć?

- Masło ekstra wyrabia się ze śmietany pasteryzowanej, ukwaszonej, natomiast masło śmietankowe – ze śmietanki nieukwaszonej. To pierwsze ma góra 0,6 proc. laktozy, a śmietankowe – 2-3 proc. Masło ekstra jest zatem zdrowsze od śmietankowego, szczególnie w przypadku osób z nietolerancją laktozy, chorych czy starszych.

- Porównywalne do masła ekstra jest masło delikatesowe i wyborowe.

- Gorszej jakości jest masło stołowe. Ma mniej niż 73,5 proc. tłuszczu mlecznego i ponad 24 proc. wody.

- Miks do smarowania masła możemy przygotować sami w domu, łącząc pół na pół wybraną oliwę (np. z oliwek albo bardzo zdrowy olej lniany) z masłem (powinno mieć temperaturę pokojową). Po połączeniu składników mieszkankę należy schłodzić.

- Masło należy spożywać z umiarem, ale nie musimy z niego całkowicie rezygnować, szczególnie że obecne są w nim witaminy – m.in. A, D, E, a także cenny kwas linolowy (CLA) i kwas masłowy, które chronią przed rozwojem komórek rakowych. Masło jest lekkostrawne.

- Masło nie jest wskazane w przypadku osób z podwyższonym poziomem cholesterolu we krwi, zagrożonych zawałem, chorych na miażdżycę, schorzenia krążenia czy tych z nadciśnieniem tętniczym.

- Zdrowe jest masło ghee, czyli klarowane. Ma długi okres przydatności do spożycia (można je przechowywać nawet poza lodówką przez parę miesięcy), w bardzo wysokiej temperaturze nie przypala się. Otrzymamy je, topiąc prawdziwe masło w rondelku i usuwając pianę. Takie masło konsystencją przypomina smalec. Nie jełczeje.

- Na maśle raczej nie powinniśmy smażyć, bo szybko się przypala – wydzielają się wtedy związki szkodliwe dla zdrowia. W ostateczności jednak możemy usmażyć na maśle coś, co nie wymaga długiej obróbki (przykład: kotlety odpadają, ale jajecznicę możemy na maśle usmażyć).

EPN/mmch/kuchnia.wp.pl

Jest nas dwoje. Czy jeść za dwoje

Ze strony : http://www.niezawodnaniania.pl

Jest nas dwoje. Czy jeść za dwoje
Do najważniejszych elementów prawidłowego żywienia kobiety ciężarnej należy z jednej strony pełne pokrycie zapotrzebowania na energię, białko, witaminy, składniki mineralne i niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, a z drugiej strony unikanie nadmiernego spożycia pokarmów.
Mądrość ludowa głosząca, że „kobieta w trakcie ciąży ma jeść za dwoje” nie oddaje prawdy. Jedzenie za dwoje nie ma nic wspólnego z zasadami zdrowego odżywiania w okresie ciąży. Zarówno niedobory pokarmowe, jak i nadmierne żywienie mają negatywny wpływ na płód i przebieg ciąży.
Jak zatem odżywiać się podczas ciąży, by dziecko wyrosło na zdrowego dorosłego ? Poniżej przedstawiamy 11 kluczowych zasad zdrowego żywienia przyszłej mamy.

1. Spożywaj 4 – 5 posiłków dziennie.

Przerwy między posiłkami nie powinny być dłuższe niż 3 – 4 godziny, dzięki czemu stężenie glukozy we krwi podczas całej doby będzie bardziej wyrównane. Ma to szczególne znaczenie u kobiet cierpiących na cukrzycę.

2. Dbaj o prawidłowy przyrost masy ciała.

W okresie poprzedzającym ciążę unikanie niedowagi ma duże znaczenie. Jeżeli jednak nie udało Ci się przybrać na wadze przed zajściem w ciążę – jest na to rada. W takiej sytuacji powinnaś przybrać na wadze podczas ciąży trochę więcej niż jakby twoja waga była w normie. Będziesz miała większe szanse na urodzenie zdrowego dziecka. Nie zapominaj, że nie należy przybywać na wadze nadmiernie, gdyż nadwaga może prowadzić do cukrzycy ciążowej, nadmiernej wagi u noworodka (makrosomia) i trudności podczas porodu, nie wspominając już o późniejszych konsekwencjach dla Twojego zdrowia.
Zalecenia dotyczące przyrostu masy ciała podczas ciąży, w zależności od wartości BMI przed ciążą umieszczono w tabeli poniżej
BMI = Twoja waga (kg)/ [Twój wzrost (m)]2
BMI przed ciążą (kg/m2)
Całkowity przyrost masy ciała (kg)
Przyrost masy ciała w II i III trymestrze (kg/tydzień)
Niedowaga
< 18,5
12,5 - 18
0,5
(0,5 – 0,6)
Prawidłowa masa ciała
18,5 – 24,9
11,5 - 16
0,5
(0,4 – 0,5)
Nadwaga
25,0 – 29,9
7 – 11,5
0,3
(0,2 – 0,3)
Otyłość
≥ 30
5 - 9
0,2
(0,2 – 0,3)
Podczas ciąży zapotrzebowanie na energię wzrasta w niewielkim stopniu. W pierwszym trymestrze jest praktycznie takie samo jak przed ciążą, w II jest o 360 kcal, a w III o 475 kcal większe niż przed ciążą.

3. Codziennie jedz produkty zbożowe niskiego przemiału

Np. kasze, wyroby z mąki razowej, żytniej, zawierające otręby lub pełne ziarna. Produkty zbożowe są ważnym źródłem energii dla Twoich mięśni, są także źródłem białka, witaminy B1, niacyny, magnezu, żelaza, cynku i błonnika pokarmowego, który zapobiega zaparciom. W I i II trymestrze powinnaś spożywać 8 porcji produktów zbożowych, a w trzecim 9. Jedna porcja to np. 1 kromka chleba (50g) lub 3 łyżki kaszy, ryżu, makaronu, lub 2 łyżki płatków (przed ugotowaniem).

4. Spożywaj codziennie dużo warzyw i owoców.

Warzywa i owoce najlepiej spożywaj na surowo, gdyż gotowane tracą sporo witaminy C i folianów. Koniecznych dla prawidłowego rozwoju płodu. Jeśli gotujesz warzywa, to najlepiej krótko i w małej ilości wody. → W II i III trymestrze powinnaś spożywać około 600 g warzyw na dzień (w tym około 200 g ziemniaków). Szczególnie wartościowe warzywa to: botwinka, brokuły, brukselka, kapusta, marchew, papryka, natka pietruszki, pomidory, sałata i szparagi. Szczaw i szpinak, ze względu na wysoką zawartość szczawianów powinnaś spożywać sporadycznie. → W II i III trymestrze, powinnaś spożywać około 400 g owoców w ciągu dnia. Owoce zawierają kwas foliowy i witaminę C. Szczególnie wartościowe są: pomarańcze, grejpfruty, truskawki, maliny, porzeczki, poziomki, agrest, kiwi i morele. Aronia, czarna porzeczka, truskawki i jabłka zawierają dużą ilość bioflawonoidów.
Witamina C ułatwia wchłanianie żelaza, dlatego powinnaś posiłki rozplanować tak, by do każdego serwować produkt bogaty w tę witaminę. Owoce możesz także zastąpić sokami ze świeżo wyciskanych owoców, mogą być także soki 100 % bez dodatku cukru. Pamiętaj, 1 szklanka soku = 1 porcja owoców!

5. Spożywaj codziennie 3 szklanki mleka.

Możesz także zamienić mleko na jogurty naturalne lub kefiry. Sery twarogowe są uboższe w wapń niż mleko, z którego pochodzą. Najlepiej spożywać sery o niskiej zawartości tłuszczu (do 7—8 %). Należy unikać serów żółtych (ze względu na wysoką zawartość tłuszczu), serów pleśniowych (ze względu na to, że niektóre z nich są produkowane z niepasteryzowanego mleka, co wiąże się z ryzykiem zakażenia bakterią zwaną listeria).
Mleko jest dobrym źródłem wapnia, wysokowartościowego białka oraz witamin B2 i B12. Wapń to jeden z najważniejszych podczas ciąży składników mineralnych. Spożywając ten pierwiastek w odpowiednich ilościach zapewnisz swojemu dziecku prawidłowy rozwój kości, możesz także uniknąć nadciśnienia ciążowego, przedwczesnego porodu, czy w późniejszym okresie życia - osteoporozy.

6. Mięso spożywaj codziennie, ale z umiarem.

Szczególnie ważnym składnikiem, który występuje w mięsie jest żelazo. Zapotrzebowanie na ten pierwiastek podczas ciąży jest o połowę większe niż przed ciążą. Właściwe spożycie żelaza zapobiega niedokrwistości, infekcji w drogach moczowych, przedwczesnemu urodzeniu dziecka. W II i III trymestrze powinnaś codziennie spożywać chude mięso, drób lub chude wędliny w ilości 200-250 g. Dwa razy w tygodniu zastąp porcję mięsa porcją tłustej ryby morskiej. Jest to konieczne by zapewnić dziecku sobie i dziecku odpowiednią podaż kwasów omega – 3. Ryby morskie zawierają także odpowiednią podaż witaminy D, która poprawia przyswajanie wapnia.

7. Ograniczaj spożycie tłuszczów, w szczególności zwierzęcych

Także produktów zawierających izomery trans nienasyconych kwasów tłuszczowych. Używaj do przygotowania potraw olejów roślinnych (w ilości około 3 łyżek na dzień). Unikaj margaryn „twardych” (np. do pieczenia), ponieważ mogą zawierać izomery trans kwasów tłuszczowych, natomiast nadmierne ich spożycie może zaburzyć rozwój płodu, zwiększyć stężenie cholesterolu we krwi. Izomery trans mogą także sprzyjać pojawieniu się cukrzycy ciążowej.
Unikaj tłuszczów takich jak: smalec, masło i śmietana, przygotowując posiłki unikaj smażenia na głębokim tłuszczu. Najlepsze sposoby przyrządzania potraw to: gotowanie na parze, duszenie, pieczenie. Podczas ciąży nie należy spożywać wątróbki, ponieważ zawiera ona zbyt dużą ilość witaminy A, występującej w postaci retinolu. Witamina A w zbyt dużej dawce może zaburzyć rozwój płodu.

8. Zmniejsz ilość soli w diecie maksymalnie do 1 płaskiej łyżeczki na dzień!

Dostępne produkty spożywcze i tak mają jej wystarczająco dużo. Duże spożycie soli może sprzyjać nadciśnieniu ciążowemu, oraz obrzękom, które bywają problematyczne, zwłaszcza w okresie ciąży. Korzystaj raczej z soli jodowanej, dostępnej na rynku, unikaj natomiast słonych mieszanek przyprawowych.

9. Ogranicz spożycie cukru, co dotyczy głównie słodyczy

Także ciast, słodzonych soków owocowych oraz napojów gazowanych. Wykluczając słodycze ze swej diety, łatwiej unikniesz nadmiernego przyrostu masy ciała. Jeśli decydujesz się na deser powinnaś sięgnąć po taki, w którym jest mało niezdrowego tłuszczu: budyń, kisiel, galaretkę, sałatkę owocową lub orzechy. Zwłaszcza te ostatnie zawierają dużą ilość witaminy E, błonnika, nienasyconych kwasów tłuszczowych, potasu i magnezu.

10. Pij wodę. Odpowiednie spożycie płynów powinno wynosić 2 – 2,5 litra na dobę.

Zapotrzebowanie na płyny zależy także od temperatury – gdy jest ona wysoka, powinniśmy pić jeszcze więcej oraz od wysiłku fizycznego – podczas ćwiczeń należy uzupełniać płyny!Pragnienie możesz gasić także sokami warzywnymi oraz chudym mlekiem. Unikaj napojów gazowanych – zawierają one ogromne ilości zbędnego cukru.

11. Unikaj alkoholu.

Ogranicz także spożycie kawy i mocnej herbaty. Nawet sporadyczne picie alkoholu podczas ciąży sprzyja wadom rozwojowym płodu, a także komplikacjom podczas ciąży i porodu. Spożycie alkoholu podczas ciąży może sprzyjać pojawieniu się zespołu ADHD u dziecka Herbata jest wartościowym napojem, ze względu na wysoką zawartość flawonoidów. Podczas ciąży powinnaś jednak unikać picia mocnej herbaty, ze względu na wysoką zawartość kofeiny, która może zaburzyć prawidłowy przebieg ciąży. Zaleca się także ograniczenie picia kawy do 1 słabej na dzień.

HM