Pokazywanie postów oznaczonych etykietą medycyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą medycyna. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 października 2013

CHRZAN - czyli jak bronię się przed infekcją...


CHRZAN
- pospolity jest wieloletnią wytrzymałą na mróz byliną z rodziny kapustowatych. Pochodzi z Europy Wschodniej, w której był uprawiany już od IX wieku. Znany i ceniony był już w starożytności, Rzymianie i Egipcjanie cenili jego zdrowotne i konserwujące właściwości. Jest rośliną przyprawową i leczniczą, rosnącą dziko, jak również uprawianą w ogrodach. Spotkamy go na całym świecie, w całej Europie, Ameryce Północnej, Azji, w tym również na terenie całej Polski. Posiada duże dorastające do 1,5 metra łodygowe liście wykorzystywane do przygotowania kwaszonek, ale głównie chrzan jest uprawiany dla grubego mięsistego białego korzenia.

sobota, 13 kwietnia 2013

Czy nowalijki są bezpieczne?



Ze strony Medycyna Praktyczna : http://dieta.mp.pl/zasady/show.html?id=68513

Czy nowalijki są bezpieczne? 
mgr Dominika Wnęk dietetyk Uniwersytet Jagielloński Collegium Medicum 

Warzywa z całą pewnością są źródłem cennych witamin i składników mineralnych - ale czy dotyczy to także nowalijek? Do najczęściej spożywanych nowalijek zalicza się: rzodkiewkę, pomidora, ogórka, sałatę, szczypiorek oraz natkę pietruszki. Ich uprawa może się odbywać zarówno w szklarniach, jak i w gruncie. Warzywa, które pojawiają się z początkiem wiosny, zwykle uprawiane są szklarniowo. 

Właściwie prowadzona uprawa szklarniowa nie stwarza zagrożenia. Szklarnia przedłuża okres prowadzenia plonów, zwiększa ich obfitość. Zapewnia także specyficzne warunki klimatyczne, podwyższoną temperaturę zarówno w dzień, jak i w nocy oraz ochronę przed wiatrem. Sposób tradycyjny, czyli uprawa w gruncie, daje plony dopiero miesiąc później. Tradycyjna metoda uprawy w połowie kwietnia również nie wchodzi w grę z uwagi na częste przymrozki przygruntowe. Tak więc właściwie do połowy maja spożywamy głównie nowalijki szklarniowe. 

Nasze obawy dotyczące nowalijek wiążą się głównie z nawożeniem. Jest to jedna z ważniejszych czynności, jakie należy wykonać, aby uzyskać wartościowe biologicznie plony. Jednak „co za dużo, to nie zdrowo”. Przenawożenie roślin jest bardziej szkodliwe niż niedobór składników mineralnych w glebie - najczęściej mamy do czynienia z przenawożeniem azotu. Azotany, zawarte w produktach rolniczych, które spożywamy, mogą być redukowane do azotynów będących prekursorem N-nitrozoamin - związków o działaniu rakotwórczym

Nowalijki, niestety, pobierają azot w sposób nieselektywny, czyli wezmą go tyle, ile im dostarczymy, a nie tyle ile potrzebują. Niewielkie ilości azotanów w młodych warzywach są zjawiskiem normalnym, gdyż stanowią konsekwencję naturalnego obiegu azotu w przyrodzie. Rośliny pobierają azotany, bo są one niezbędne do syntezy białek własnych roślin. Przy nadmiarze azotanów warzywa nie są jednak w stanie „przerobić” ich już na białko i związki te zaczynają się kumulować. 


Czy to oznacza, że powinniśmy całkowicie zrezygnować z nowalijek?

- Nie, ale musimy pamiętać o kilku sprawach. Nie traktujmy nowalijek jako głównego źródła witamin, lecz jako atrakcyjne urozmaicenie posiłków. 
- Podczas zakupów wybierajmy tylko warzywa zdrowe, z gładką skórką, bez pleśni i śladów gnicia.
- Podobna zasada dotyczy liści - nie powinny mieć przebarwień. Żółte zabarwienie liści może świadczyć o przenawożeniu. 
- Nie kupujmy bardzo dużych warzyw. Ich wielkość także może sugerować nadmiar związków azotowych. - Dobrą praktyką jest także staranne mycie, a następnie obieranie nowalijek - najwięcej szkodliwych substancji znajduje się tuż pod skórką. 
- Nie przechowujmy warzyw w szczelnych plastikowych opakowaniach. Brak dostępu tlenu przyspiesza przekształcanie azotanów w szkodliwe azotyny. 
- Jeśli to możliwe, znajdźmy rolnika posiadającego certyfikat produktów ekologicznych. Uprawa taka podlega wnikliwej kontroli od momentu nawożenia, poprzez uprawę, aż do pakowania i znakowania

HM